Sponsor Miasto Kielce

| Sparing

Wygrana w Turcji!

Choć do przerwy przegrywali 1:2, to w drugiej połowie już pokazali na co ich stać. Podopieczni Gino Letteriego w drugim meczu sparingowym na zgrupowaniu w Turcji pokonali rumuński CSM Politehnica Iasi 3:2. Bramki dla kielczan zdobyli Sanel Kapidzić, Bartosz Rymaniak i Jacek Kiełb.

Korona Kielce – CSM Politehnica Iasi 3:2 (1:2)

 

Bramki: Kapidzić (36’), Rymaniak (57’), Kiełb (59’) - Kizito (2’, 21’)

 

Korona: Gostomski – Kosakiewicz, Dziubek, Diaw, Miś – Cvijanović, Możdzeń, Najdenov, Aankour (41’ Cebula), Jukić – Kapidzić

 

II połowa: Hamrol – Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste – Petrak (67’ Dziubek), Żubrowski, Cebula, Długosz, Kiełb - Kaczarawa

 

CSM (wyjściowy): Rusu – Bosoi, Jagodinskis, Mihalache, Pantiru, Cioinac, Mahaescu, Gavrila, Zaharia, Stefanescu, Kizito

 

Żółte kartki: Dziubek, Rymaniak - Mihaescu

 

Sparing rozpoczął się bardzo źle dla Koroniorzy, którzy zostali zaskoczeni przez rywali już w drugiej minucie. Pierwszą swoją sytuację wykorzystał Ugandyjczyk Kizito, który dał prowadzenie 1:0 dla CSM Politehnica Iasi. Niestety to nie był jedyny cios tego napastnika. W 21. minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła piłka znowu trafiła do Kizito, który pewnie pokonał Macieja Gostomskiego.

 

Korona długo nie mogła złapać swojego rytmu. Wpływała na to też agresywna gra rumuńskiego zespołu. Mecz był często przerywany faulami, a kielczanie mocno odczuwali starcia z rywalami. Na szczęście w 36. minucie udało się strzelić gola kontaktowego. I to po akcji dwóch testowanych zawodników! Prostopadłym podaniem w pole karne popisał się Bojan Najdenov, a akcję skutecznie wykończył niezwykle aktywny Sanel Kapidzić.

 

W drugiej połowie trener Gino Lettieri wystał skład, który niewiele różnił się od tego, oglądanego na jesieni.  Kielczanie od razu ruszyli wysokiem pressingiem na rywali, dlatego niedługo trzeba było czekać na gole dla Korony. Już w 57. minucie po dwójkowej akcji Marcina Cebuli i Bartosza Rymaniaka oraz uderzeniu tego drugiego było 2:2. Zaledwie dwie minuty później Żółto-czerwoni cieszyli się już z prowadzenia. Presję na bramkarzu wywarł Nika Kaczarawa, w konsekwencji wybił on piłkę wprost pod nogi Jacka Kiełna, który fenomenalnym lobem trafił do siatki na 3:2.

 

Potem Koroniarze mieli kontrolę nad spotkaniem. Mogli nawet pokusić się o wyższy wynik, ale sytuacji sam na sam po podaniu Jacka Kiełba nie wykorzystał Nika Kaczarawa. Sparing więc zakończył się rezultatem 3:2. 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja