Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Mateusz Kępiński

Pierwsza porażka w tym roku...

W pierwszej połowie mieli dużą przewagę nad rywalem, ale nie wykorzystali swoich sytuacji. Po przerwie natomiast dali się dwukrotnie zaskoczyć gospodarzom. Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Wisła Płock 0:2 i musiała pogodzić się z pierwszą porażką w tym roku. 

Wisła Płock - Korona Kielce 2:0 (0:0)

 

Bramki: Byrtek (50’), Merebaszwili (88’)

 

Wisła:  Dahne – Stefańczyk, Byrtek, Dźwigała, Uryga – Szymański, Rogalski (46’ Rasak) – Michalak (73’ Reca), Stilić, Merebaszwili (90’ Zawada) – Kante

 

Korona: Alomerović – Gardawski (68’ Kapidzić), Malarczyk, Diaw, Kallaste – Żubrowski, Możdżeń – Jukić (52’ Cebula), Janjić (75’ Cvijanović), Kiełb – Kaczarawa

 

Żółte kartki:  Rasak, Stefańczyk, Dahne

 

Koroniarze w pierwszej połowie mieli ogromną przewagę nad rywalem. Kielczanie zdecydowanie częściej utrzymywali się przy piłce i właściwie nie schodzili z połowy Wisły Płock. Mimo wielu sytuacji podopieczni Gino Lettieriego razili jednak nieskutecznością. W 11. minucie piłkę w polu karnym dostał Jacek Kiełb i doskonale obsłużył wbiegającego w szesnastkę Jakuba Żubrowskiego. Wychowanek Korony niestety uderzył równie mocno, co niecelnie. Zaledwie chwilę później obrońcy gospodarzy w ostatniej chwili zablokowali strzały Kiełba i Ivana Jukicia. Dogodną okazję miał też w 35. minucie Zlatko Janjić, ale mając przed sobą tylko bramkarza Wisły, nie trafił w futbolówkę.

 

Wisła Płock nastawiła się przede wszystkim na kontrataki i czyhała na straty w środku pola. W 41. minucie najlepszą sytuację dla gospodarzy miał Giorgi Merebaszwili, który z bocznej strefy wdarł się w pole karne i groźnie uderzył na bramkę. Na szczęście Zlatan Alomeović nie dał się zaskoczyć.

 

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Koronie już na początku drugiej połowy. W 50. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Semira Stilicia, najsprytniej w polu karnym zachował się Damian Byrtek, który dał prowadzenie Wiśle.

 

Strata bramki całkowicie zburzyła koncepcję gry Koroniarzy. Kielczanie długo nie mogli uporządkować swoich poczynań na boisku. Dopiero w 72. minucie doskonałą okazję na wyrównanie miał Sanel Kapidzić, ale nie wykorzystał fatalnego błędu Thomasa Dahne. Grę Żółto-czerwonych nieco ożywiło wejście na plac Gorana Cvijanovica w 75. minucie. Dzięki temu zaledwie 5 minut później sam na sam z bramkarzem znalazł się Jacek Kiełb, ale z siedmiu metrów uderzył nad bramką.

 

Wisła natomiast dalej czekała na kontry. I znowu się doczekała. W 88. minucie szybka akcję gospodarzy skutecznie zakończył Giorgi Merebaszwili.  Było już 2:0 i pierwsza porażka Korony Kielce w tym roku stała się faktem.

 

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Akceptacja