Sponsor Miasto Kielce

| Wywiad

Mateusz Kępiński

Każde dodatkowe gardło się przyda!

- Zostały trzy mecze i cały czas wszystko zależy od nas. Nie musimy liczyć na potknięcia rywali, tylko patrzeć na siebie. Wierzymy w to i wiemy, że jesteśmy bardzo mocni u siebie. Będziemy chcieli to wykorzystać – powiedział Bartosz Rymaniak przed meczem z Górnikiem Zabrze.

- Jest to jeden z ważniejszych meczów w sezonie, bo można szybko zapewnić sobie ósemkę. Wtedy moglibyśmy później grać spokojnie. Trzeba się skoncentrować i przyłożyć do tego spotkania – kontynuował defensor.

 

- Wiemy że ostatni mecz nam nie wyszedł.  Po dobrej serii  nieprzegranych meczów, w końcu przytrafiła się porażka. To jest doskonały moment, żeby się zrehabilitować. My takie mecze lubimy. Taki Górnik też jest wymagającym przeciwnikiem, ale u siebie pokazaliśmy, że potrafimy wygrać z każdym. To była jedna porażka w ostatnich sześciu kolejkach, więc nie ma co robić tragedii. To był wypadek przy pracy, ale zrehabilitujemy się w sobotę i wygramy. Chcemy zdobyć trzy punkty, żeby jak najszybciej zapewnić sobie pierwszą ósemkę – stwierdził Rymaniak.

 

Koroniarze nie mają zamiaru szczegółowo studiować sytuacji w tabeli Lotto Ekstraklasy. - Nie ma żadnej kalkulacji. W tamtym sezonie wystarczyło 38 punktów, więc sezon sezonowi nierówny. Gramy o jak najwyższe miejsce w tabeli, nie tylko o to, by dostać się do ósemki. Pokazaliśmy w poprzednich rozgrywkach, że jak się dostaliśmy do Grupy Mistrzowskiej, to ciągnęliśmy to dalej. Nie zadowoliliśmy się tym sukcesem. Jesteśmy głodni tych punktów. Zostały trzy mecze, w tym dwa u siebie. Chcemy wygrywać, żeby przed ostatnią kolejką nie było żadnej kalkulacji – powiedział wice kapitan Korony.

 

W sobotę zmierzą się ze sobą dwie rewelacje rundy jesiennej Lotto Ekstraklasy. - Górnik w tamtej rundzie funkcjonował bardzo dobrze. Teraz może złapał delikatną zadyszkę, ale ma bardzo dobrych zawodników. Tworzą fajny zespół, a my musimy zrobić wszystko, żeby zatrzymać ich mocne strony. Trzeba też wrócić do gry, którą prezentowaliśmy wcześniej, czyli efektownej i efektywnej. Kilka meczów ostatnich nie było do końca pod nasze dyktando, a przyzwyczailiśmy kibiców do czegoś innego.  Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że to jest bardzo ważny mecz. Każdy wyjdzie na murawę, jakby to było jego ostatnie spotkanie w życiu – obiecał Rymaniak.

 

- Było fajnie, jakby udało się stworzyć dobre widowisko. Chcemy napędzić kibiców na stadion, bo moim zdaniem jest ich jeszcze za mało. Wyniki ich na pewno przyciągną. Dlatego korzystając z okazji zapraszam wszystkich kibiców. Fajna pora, nie wiem jak z pogodą, ale chyba już gorzej niż minus 12 nie będzie. W sobotę przyda nam się doping i każde dodatkowe gardło. Gramy tym meczem o ósemkę, także tym bardziej zapraszam – zakończył Bartosz Rymaniak.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja