Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Mateusz Kępiński

Mogło być tak pięknie... Remis z Górnikiem

Aż cztery bramki zobaczyli kibice na Kolporter Arenie w mroźny sobotni wieczór. Korona Kielce zremisowała 2:2 z Górnikiem Zabrze, choć jeszcze w 63. minucie prowadziła 2:0. Niestety po czerwonej kartce Jakuba Żubrowskiego goście zdołali doprowadzili do wyrównania. 

Korona Kielce – Górnik Zabrze 2:2 (1:0)

 

Bramki: Cvijanović (2’k), Kaczarawa (63’) – Kallaste (69’s) – Wieteska (74’)

 

Korona: Alomerović – Rymaniak, Malarczyk, Kovacević, Dejmek, Kallaste – Żubrowski – Aankour (46’ Kiełb), Cvijanović (46’ Gardawski), Możdżeń – Kaczarawa (69’ Janjić)

 

Górnik: Loska – Wieska, Suarez, Bochniewicz, Koj – Matuszek, Wolniewicz (81’ Urynowicz) – Kądzior, Kurzawa, Wolsztyński – Angulo

 

Żółte kartki: Kaczarawa, Możdżeń, Żubrowski - Angulo

 

Czerwona kartka: Żubrowski  (66’ z drugą żółtą)

 

Spotkanie rozpoczęło się kapitalnie dla Korony. Już w pierwszej minucie faulowany w polu karnym był Nika Kaczarawa, a sędzia Krzysztof Jakubik nie miał wątpliwości i podyktował jedenastkę. Do stałego fragmentu podszedł Goran Cvijanović i pewnie pokonał Tomasza Loskę.

 

Niestety potem Górnik przejął inicjatywę. W 12. minucie wydawało się, że goście doprowadzili do wyrównania. W pole karne wpadł Igor Angulo, który precyzyjnym strzałem od słupka zaskoczył Zlatana Alomerovicia. Arbiter najpierw znał gola, ale po konsultacji  z wozem VAR cofnął swoją decyzję, gdyż okazało się, że Hiszpan był na spalonym.

 

W kolejnych minutach obraz gry się nie zmienił. Atakował Górnik, a kielczanie czyhali na kontry. To dlatego w przerwie trener Gino Lettieri zdecydował się na dwie zmiany w przerwie. Na boisku już nie pojawili się Nabil Aankour i Goran Cvijanović, a w ich miejscu grali Jacek Kiełb i Michal Gardawski.

 

Korona jednak nadal grała dużo poniżej oczekiwań. Górnik wciąż naciskał. Na szczęście w 63. minucie kielczanie w końcu wyprowadzili wzorową kontrę. Mateusz Możdżeń znakomicie rozegrał akcję z Kaczarawą, który na raty pokonał Tomasza Loskę, podwyższając wynik na 2:0.


Gdy wydawało się, że już nic nie skomplikuje tego meczu, w 66. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostał Jakub Żubrowski. Górnik potrzebował tylko 120 sekund, żeby zdobyć bramkę za pomocą… Kena Kallaste. Po samobójczym trafieniu było 2:1.  

 

I to nie był ostatni cios Górnika… W 74. minucie było już 2:2, bo bramkę z główki zdobył Mateusz Wieteska. Na szczęście więcej goli zabrzanie już nie zdobyli, dlatego mecz zakończył się remisem. 

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja