Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Wywiad

Mateusz Kępiński

Dziękuję sztabowi medycznemu

- Mam nadzieję, że stanę po tym meczu z podniesioną głową i wszyscy razem będziemy zadowoleni ze zwycięstwa. Zdajemy sobie sprawę, że wcześniej powinniśmy sobie zapewnić tę ósemkę. Najgorzej byłoby jednak jechać do Wrocławia z nożem na gardle – powiedział Jacek Kiełb przed meczem z Lechią.

 

- Wszyscy dookoła mówią, że nie grzeszymy formą, ale my sobie z tym poradzimy. Jesteśmy pozytywnie nastawieni, wiemy co i jak mamy grać. Mam nadzieję, że wszyscy razem będziemy się w Kielcach cieszyć z wygranej – kontynuował „Ryba”.

 

Pomocnik Żółto-czerwonych w ostatnim spotkaniu z Górnikiem Zabrze doznał groźnie wyglądającego urazu stawu skokowego. - Jestem już zdrowy. W tamtym tygodniu się rehabilitowałem. Chcę podziękować sztabowi medycznemu, bo pomimo wolnych dni, poświęcili mi bardzo dużo czasu. Dzięki nim tak szybko wróciłem. Ominęły mnie złamania i zerwania. Teraz normalnie trenuję, nic mnie nie boli i to jest najważniejsze – stwierdził Kiełb.

 

Są w zespole małe urazy, ale liczę, że każdy będzie gotowy. Chcemy już sobie zapewnić tę ósemkę i skupić się na półfinale Pucharu Polski. Na razie jednak 100 procent uwagi poświęcamy na Wielką Sobotę – powiedział pomocnik.

 

„Ryba” liczy na to, że w sobotę na Kolporter Arenie drużynę będzie dopingowało sporo kibiców. - Gramy dla nich. Im jest ich więcej, tym lepiej dla nas, bo łatwiej się wtedy dzieli radość pomeczową. Będziemy się starali grać jak najlepiej, żeby ludzi ściągać na stadion. Z drugiej strony jestem wdzięczny kibicom, którzy przychodzili mimo pogody, która wcześniej panowała. Nie mamy się czego wstydzić, bo naprawdę sporo tych ludzi było. My na boisku zostawiliśmy zdrowie, a oni na trybunach. My to bardzo doceniamy – przyznał Kiełb.

 

Kielczanie w poprzednim starciu z gdańszczanami wygrali aż 5:0, ale nie patrzą na rywala przez pryzmat tamtego wyniku. - To jest inna runda. W Lechii też przyszedł trener Stokowiec. Przerwa na kadrę chyba gdańszczanom posłużyła. Wszyscy jednak wiedzą, że mają spory dołek, a my to musimy wykorzystać. Trzeba się skupić na sobie i nie myśleć o tym, że Lechia się tutaj położy. Oni na pewno będą walczyć o swoje – zakończył „Ryba”.

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja