Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Wywiad

Mateusz Kępiński

Powinniśmy wcześniej rozstrzygnąć mecz

- To co osiągnęliśmy nie było proste, bo ciężko na to pracowaliśmy. Widać było, że drużyna potrafi zagrać dobrą piłkę, ale jeszcze nie jesteśmy tam, gdzie chcemy być w przyszłości. Mamy jeszcze dużo pracy przed sobą - powiedział trener Gino Lettieri po awansie do pierwszej ósemki. 

Piotr Stokowiec: - Nie musieliśmy przegrać, ale tak się niestety stało. Zadecydowała o tym przede wszystkim słaba pierwsza połowa, szczególnie pierwsze 30 minut. Później się rozkręcaliśmy i mieliśmy fragmenty dobrej gry. Wszystko jednak determinuje wynik, ale jako trener muszę patrzeć na to z nieco innej perspektywy. Dziękuję kibicom, którzy mimo świąt dopingowali nas w licznej grupie. Musimy być razem w tej chwili. Jestem daleki od lamentowania, bo naszym sprzymierzeńcem jest czas. Uważam, że były zalążki czegoś, co chcielibyśmy grać. Musieliśmy jednak przełknąć gorzką pigułkę. W następnym sezonie będziemy się chcieli zrewanżować, ale skupiamy się na tym co jest teraz.

 

- Kilku naszych zawodników wróciło ze zgrupowań reprezentacji i z nami nie trenowali. Dlatego wybrałem tych zawodników, a nie innych. Cały czas poznaję piłkarzy i myślę, że z meczu na mecz też moje wybory będą lepsze. Trzeba dać nam wsparcie mimo trudnego okresu, bo przed nami derby z Arką Gdynia. Gratuluję Koronie ósemki, na pewno dzisiaj nie byliśmy lepsi, ale szkoda, że nie udało się zdobyć nawet punktu. To dla kielczan bardzo udany sezon. W Pucharze Polski doszli do półfinału, a teraz wywalczyli Grupę Mistrzowską. W następnym sezonie będziemy się chcieli zrewanżować.

 

- Nie chcemy wchodzić w rolę sędziego. Nie potrzebujemy łaski sędziów, bo sami sobie poradzimy. Przy pierwszym rzucie karnym Kuciak miał nogi na linii. Sytuacja z Peszkiem też była kontrowersyjna, bo Rymaniak nie był zainteresowany piłką. Daleki jestem jednak od oceniania pracy arbitrów.

 

 

Gino Lettieri: - Zagraliśmy jedną z najlepszych pierwszych połów  w drugiej części sezonu. Graliśmy kombinacyjnie, byliśmy agresywni i wygrywaliśmy mnóstwo pojedynków. Niestety jak to w tym sezonie bywa, nie strzeliliśmy drugiej i trzeciej bramki. Do przerwy ten mecz mógł być rozstrzygnięty.  

 

- W drugiej połowie zaniedbaliśmy naszą taktykę i przez to Lechia miała okazje do kontr. Zasłużyliśmy jednak na to zwycięstwo, choć szkoda, że wcześniej nie zamknęliśmy tego spotkania.

 

- Musimy być bardzo zadowoleni, bo do tej pory gramy bardzo dobry sezon. Gramy kreatywną piłkę, zdobywamy dużo bramek. Teraz jednak koncentrujemy się na Pucharze Polski. To co osiągnęliśmy nie było proste, bo ciężko na to pracowaliśmy. Widać było, że drużyna potrafi zagrać dobrą piłkę, ale jeszcze nie jesteśmy tam, gdzie chcemy być w przyszłości. Mamy jeszcze dużo pracy przed sobą.

 

- To, że w drugiej połowie graliśmy gorzej, to nie konsekwencja tego, że byliśmy przemęczeni. To przez to, że graliśmy bez taktyki. Nie byliśmy tak ustawieni, jak to powinno wyglądać. Było dużo błędów w naszej grze i przez to notowaliśmy straty. Nie zgodzę się, że jesteśmy źle przygotowani. W drugiej połowie swoje sytuacje mieli Jacek Kiełb i Zlatko Janjić. Być może za dużo piłek graliśmy do przodu i to był powód. Warto sobie przypomnieć też mecz z Górnikiem, który wyglądałby zupełnie inaczej, jakbyśmy grali 11 na 11. Górnik by nie stworzył tych sytuacji. Zresztą mamy w tej chwili jedną porażkę mniej niż w pierwszej rundzie.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja