Sponsor Miasto Kielce

| Puchary

Mateusz Kępiński

Spełnić marzenia o Stadionie Narodowym

Na taki mecz w Kielcach czekano 11 lat! Korona ma szansę ponownie awansować do wielkiego finału Pucharu Polski. Tym razem ich przeciwnikiem będzie ubiegłoroczny zwycięzca, czyli Arka Gdynia. Kielczanie na Kolporter Arenie muszą wypracować zaliczkę przed drugim spotkaniem, które odbędzie się w Gdyni.

 

Podopieczni Gino Lettieriego nie mieli łatwej drogi do półfinału rozgrywek. Na samym starcie po dogrywce uporali się z Zagłębiem Sosnowiec, które w poprzednim sezonie było bliskie awansu do Lotto Ekstraklasy. Następnie także w dodatkowym czasie gry pokonali Wisłę Kraków, mimo że niemal przez cały mecz grali w osłabieniu. Ostatnim rywalem w Pucharze Polski było Zagłębie Lubin, z którym Koroniarze dwukrotnie wygrali. - Super sprawa, że udało się dojść do tego etapu. Liczymy jednak na więcej, na maksymalna pulę. Mówiąc kolokwialnie, trzeba zaorać to boisko. Styl stylem, fajnie by było dołożyć do tego efektowną grę, ale celem nadrzędnym jest wynik. Musimy pamiętać, że to rozgrywki pucharowe, więc pierwszą dewizą jest nie stracić bramki – powiedział Jakub Żubrowski.

 

Bo walka, będzie kluczowa w pojedynku z Arką Gdynia, która podobnie jak Korona bazuje na przygotowaniu fizycznym. - Styl Arki jest określony. Wszyscy wiedza jak grają, ale gros drużyn nie potrafi się temu przeciwstawić. Nie może zabraknąć tej walki, bo to podstawa i sól futbolu. To fundament do którego potem można dokładać kolejne cegiełki. Jeśli to wyrównamy, to umiejętności piłkarskie i organizacja gry będą po naszej stronie, tym  bardziej że gramy u siebie pierwszy mecz. Trzeba zrobić wszystko, żeby z dobrym wynikiem jechać do Gdyni – stwierdził środkowy pomocnik Korony.

 

Obie drużyny w Wielką Sobotę grały swoje mecze ligowe, dlatego nie było wiele czasu na regenerację organizmów. - Każdy jest świadomy o jaką stawkę gramy. Było trochę mało czasu po meczu ligowym, ale Arka miała go jeszcze trochę mniej, bo grali dwie godzinki po nas oraz musieli jeszcze dojechać do Kielc. To będzie dla nas lekki handicap. Również będzie nim stadion i nasi kibice. Mam nadzieję, że jutro zjawią się licznie, by nas wspomóc. Dzięki temu będziemy razem zmierzać do celu, którym jest finał na Stadionie Narodowym – marzy Żubrowski.

 

Pierwsze półfinałowe spotkanie z Arką Gdynia rozpocznie się w środę o godzinie 18.00 na Kolporter Arenie.  - Mam nadzieję, że pomimo tego, że to środek tygodnia, czyli nie najlepszy termin spotkania, to waga tego meczu zmobilizuje kibiców. Serdecznie zapraszamy, bo im więcej ludzi, tym lepiej. Mam nadzieję, że jutro się wszyscy będziemy wspólnie cieszyć – optymistycznie zachęca kibiców Jakub Żubrowski.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja