Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Puchary

Mateusz Kępiński

Bliżej Stadionu Narodowego! Pierwszy półfinał dla nas!

Żółto-czerwoni w pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski zrobili ogromny krok ku finałowi na Stadionie Narodowym! Podopieczni Gino Lettieriego wygrali 2:1 po dwóch bramkach Niki Kaczarawy! Rewanż w Gdyni odbędzie się we wtorek 17 kwietnia o godzinie 20.30.  

Korona Kielce – Arka Gdynia 2:1 (1:0)

Bramki: Kaczarawa (14’, 69’) – Zarandia (81’)

 

Korona: Alomerović - Rymaniak, Kovacević, Dejmek, Kallaste – Kosakiewicz (40’ Kosakiewicz), Petrak, Żubrowski, Możdżeń (70’ Cvijanović), Gardawski (87’ Cebula) - Kaczarawa

 

Arka: Pilarz - Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Warcholak - Sołdecki, Janus (58’ Piesio), Krivets, Sambea (46’ Zarandia), Szwoch – Jankowski (76’ Siemaszko)

 

Żółte kartki: Helstrup, Zbozień

 

Koroniarze rozpoczęli mecz bardzo nerwowo. Podopieczni Gino Lettieriego potrzebowali niemal kwadransa, aby wytrącić z równowagi nieźle prezentującą się Arkę Gdynia. W 14. minucie na szczęście udało się wyprowadzić pierwszy cios, który okazał się bardzo celny. Najpierw  bardzo groźnie uderzał Oliver Petrak, ale Krzysztof Pilarz zdołał wybić piłkę. To nie oznaczało jednak koniec kłopotów gdynian. W polu karnym bowiem na futbolówkę czaił się Nika Kaczarawa, który głową wepchnął ją do siatki.

 

Bramka trochę uspokoiła Koroniarzy, którzy zaczęli utrzymywać się przy piłce dłużej niż rywale. Arka natomiast zgodnie z oczekiwaniami zagrażała naszej bramce tylko po stałych fragmentach. Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele klarownych sytuacji. Przed przerwą jednak kielczanie mogli podwyższyć prowadzenie, kiedy potężnie z dystansu uderzał Jakub Żubrowski. Świetną interwencją popisał się jednak Pilarz.  

 

Żółto-czerwoni mogli prowadzić 2:0 tuż po przerwie, ale kapitalnej sytuacji nie wykorzystał Michał Gardawski, który przegrał pojedynek 1 na 1 z Pilarzem. To jednak nie zniechęciło Koroniarzy, którzy co rusz sunęli z kolejnymi atakami. I opłaciło to się w 69. minucie, kiedy na strzał z linii pola karnego zdecydował się Jacek Kiełb. Piłka następnie szczęśliwie odbiła się od Niki Kaczarawy i wpadła do siatki! Sędzia wprawdzie najpierw bramki nie uznał, ale po weryfikacji VAR zmienił swoją decyzję!

 

Niestety w końcówce spotkania Koroniarze poczuli się zbyt pewnie. W 81. minucie fatalny błąd zanotował Radek Dejmek. Piłkę przejął Luka Zarandia, który okazał się bezlitosny, zmniejszając prowadzenie Korony do 2:1. I takim też wynikiem zakończył się pierwszy mecz półfinału Pucharu Polski.

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem, zamknij