Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Mateusz Kępiński

Twierdza Poznań wreszcie zdobyta!

Żółto-czerwoni po raz pierwszy w historii wygrali na stadionie w Poznaniu! Była to też pierwsza porażka Lecha na własnym boisku od roku! Podopieczni Gino Letteriego zwyciężyli dzięki bramce Sanela Kapidzicia i znakomitej interwencji Zlatana Alomerovicia, który obronił rzut karny Darko Jevticia! 

Lech Poznań – Korona Kielce 0:1 (0:1)

Bramki: Kapidzić (35’)

 

Lech: Putnocky – Gumny (66’ Klupś), Vujadinović, Dilaver, Kostevych (76' Tomasik) – Trałka, Majewski, Gajos – Jevtić, Gytkjaer, Jóźwiak (46’ Khoblenko)

 

Korona: Alomerović – Rymaniak, Dejmek, Kovacević (66’ Kecskes), Diaw, Kallaste (62’ Gardawski) – Kosakiewicz, Możdżeń, Aankour – Janjić, Kapidzić (76' Soriano)

 

Żółte kartki: Gumny, Jevtić, Klupś - Diaw, Alomerović, Dejmek

 

Koroniarze w pierwszych fragmentach meczu zostali zepchnięci do defensywy. Lech podbudowany pozycją lidera co rusz nacierał na bramkę Zlatana Alomerovicia. Na szczęście kielczanie dokładnie kryli najskuteczniejszego gracza gospodarzy Cristiana Gytkjaera.

 

Po kwadransie gry podopieczni Gino Lettieriego wreszcie zaczęli dochodzić do głosu. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Łukasza Kosakiewicza, bardzo groźnie główkował Adnan Kovacević, którego strzał o kilka centymetrów minął bramkę Matusa Putnockiego.

 

Gdy wydawało się, że Żółto-czerwoni mają już  kontrolę nad spotkaniem nadeszła 33. minuta. Po dość przeciętnym dośrodkowaniu jednego z Lechitów w polu karnym o piłkę walczyli Djibril Diaw i Nikola Vujadinović. Niestety Senegalczyk ratował się faulem, za który rzut karny podyktował sędzia Krzysztof Jakubik. „Jedenastka”, to jednak nie bramka, co już dwa razy w tym roku udowodnił Zlatan Alomerović! I zrobił to po raz trzeci! Obronił rzut karny, tym razem wykonywany przez Darko Jevticia!

 

A potem przysłowie, że „Niewykorzystane sytuacje się mszczą” podziało na korzyść kielczan! Zaledwie dwie minuty później na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Sanel Kapidzić, a piłka po rykoszecie zatrzepotała w siatce Lecha Poznań!  Skazywani na porażkę Żółto-czerwoni prowadzili więc do przerwy 1:0!

 

Taktyka na drugą połowę była prosta. Skutecznie się bronić i czekać na kontry. Kolejorz zmuszony był do ataków i z czasem coraz bardziej się odkrywał. Choć trzeba przyznać, że gospodarze mieli klarowne okazje do wyrównania. Jednak albo fatalnie przestrzelali jak Oleksij Khoblenko i Nikola Vujadinović, albo ratował nas Zlatan Alomerović. 

 

Korona natomiast mogła całkowicie rozstrzygnąć spotkanie w 80. minucie, kiedy dobrze piłkę w pole karne dogrywał Zlatko Janjić. Niestety w idealnej sytuacji fatalny kiks zaliczył wprowadzony w drugiej połowie Elia Soriano. Na szczęście Koroniarze w końcówce skutecznie się bronili i wywalczyli pierwsze zwycięstwo w historii na stadionie w Poznaniu! 

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja