Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Puchary

Krzysztof Węglarczyk

Korona traci finał w końcówce spotkania

Historia nie zatoczyła koła. Korona Kielce przegrała w Gdyni 0:1 i nie zagra w Finale Pucharu Polski. Gospodarze rozstrzygnęli wynik spotkania na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry.

Jednobramkowa zaliczka Korony z własnego stadionu nie przekreślała szans żadnej z drużyn na awans do finału Pucharu Polski. Drużyna Arki miała świadomość, że jeden gol może zapewnić im awans, dlatego od samego początku postanowiła odważnie zaatakować bramkę żółto-czerwonych. W 9. minucie po dużym zamieszaniu w polu karnym podczas rzutu rożnego gospodarze mogli wyjść na prowadzenie, jednak Michał Marcjanik z najbliższej odległości nie trafił do siatki.

 

Pięć minut później rywale kielczan ponownie stanęli przed świetną szansą. Luka Zarandia minął Akosa Kecskesa i znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak ofiarny wślizg Radka Dejmka sprawił, że gospodarze mogli cieszyć się wyłącznie z rzutu rożnego. Po chwili z lewej stron dośrodkowywał Marcin Warcholak a Maciej Jankowski popisał się mocnym strzałem z kilku metrów, lecz piłka ponownie minęła bramkę.

 

Kielczanie otrząsnęli się po 20 minutach gry, a pomógł jej w tym Krzysztof Pilarz. Złe wybicie piłki bramkarza Arki dało Koronie stuprocentową szansę. Kaczarawa dopadł do bezpańskiej futbolówki 20 metrów od bramki, zgrał ją do Nabila Aankoura mającego przed sobą pustą bramkę, lecz w ostatniej chwili został zablokowany przez jednego z defensorów żółto-niebieskich.

 

Kwadrans później przed cudowną szansą stanął Mateusz Możdżeń. Obrońcy gospodarzy wybili piłkę po rzucie rożnym na szesnasty metr, a pomocnik Korony huknął na bramkę Pilarza z szesnastu metrów, jednak golkiper zdołał przenieść futbolówkę nad poprzeczkę.

 

Po przerwie na boisku pojawił się Łukasz Kosakiewicz, który zmienił Nabila Aankoura. Jeszcze przed przerwą murawę z powodu urazu opuścił Goran Cvijanović, a trener dał szansę Ivanovi Jukiciowi. W 56. minucie Arka wykorzystała błąd defensywy Korony, a przed cudowną szansą stanął ponownie Marcjanik. Piekielnie silny strzał w kierunku krótkiego słupka bramki Alomerovicia znów padła łupem bramkarza Korony.

 

Korona po zmianie stron rzadko stawała przed szansą na zdobycie gola, jednak najlepsza sytuacja na rozstrzygnięcie rywalizacji nastąpiła w 70. minucie. Indywidualny rajd Jukicia zakończył się idealnym wyłożeniem piłki do Kosakiewicza, który znalazł się tuż przed bramkarzem. Skrzydłowy trafił jednak tylko w boczną siatkę.

 

Z minuty na minutę spotkanie otwierało się coraz bardziej. Arka musiała zdobyć bramkę, aby awansować, co sprawiało, że atakowali coraz większą liczbą zawodników. Bez zarzutu funkcjonował jednak cały blok defensywny Korony oraz Zlatan Alomerović, który świetnie prezentował się na przedpolu przechwytując długie podania skierowane w pole karne kielczan.

 

W 82. minucie zamieszanie w polu karnym zakończyło się strzałem Marciniaka z 16 metrów. Stadion oszalał z radości, jednak piłka wylądowała tuż obok słupka mijając bramkę Alomerovicia. Gospodarze atakowali coraz odważniej, a Korona niemal całą drużyną broniła dostępu do bramki.

 

Gospodarze rzucili wszystko na jedną kartę. Długie dośrodkowanie w pole karne Korony zakończyło się zgraniem piłki przez Zbozienia i potężnym strzałem w okienko bramki w wykonaniu Da Silvy, które dało prowadzenie Arce.

 

Żółto-czerwoni nie zdołali doprowadzić do wyrównania w końcówce i pożegnali się z rozgrywkami.

 

Arka Gdynia – Korona Kielce 1:0 (0:0)

Bramki: Da Silva (84.)

 

Korona: Alomerović – Rymaniak, Dejmek, Kecskes, Kallaste – Możdżeń, Kovacević – Aankour (46. Kosakiewicz), Cvijanović (40. Jukić), Gardawski (81. Janjić)  – Kaczarawa.

 

Arka: Pilarz – Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Warcholak (35. Marciniak) – Zarandia (60. Jurado), Sołdecki, Nalepa, Szwoch – Jankowski, Esqueda (64. Da Silva).

 

Żółte kartki: Aankour, Kovacević, Kaczarawa, Gardawski, Rymaniak – Nalepa, Marcjanik.

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja