Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Mateusz Kępiński

Bez złudzeń w drugiej połowie...

Korona Kielce niestety nie przywiozła nawet punktu ze stadionu przy ulicy Łazienkowskiej w Warszawie. Żółto-czerwoni przegrali z Legią 1:3, a bramki dla gospodarzy zdobyli Sebastian Szymański, Jarosław Niezgoda i Miroslav Radović. Honorowym trafieniem dla Koroniarzy popisał się Goran Cvijanović. 

Legia Warszawa - Korona Kielce 3:1 (0:0)

Bramki: Szymański (48’), Niezgoda (55’), Radović (79’k) – Cvijanović (89’)

 

Legia: Malarz – Vesović, Astiz, Pazdan, Hlousek – Remy, Philips – Hamalainen (69’ Radović), Szymański, Pasquato (61’ Cafu) – Niezgoda (80’ Kucharczyk)

 

Korona: Alomerorić - Kosakiewicz, Rymaniak, Kovacević, Kallaste - Gardawski, Petrak (59’ Cvijanović), Możdżeń (64’ Cebula), Janjić – Soriano (59’ Kiełb), Kaczarawa

 

Żółte kartki:  Astiz - Petrak, Rymaniak

Czerwona kartka: Kallaste (78’)

 

W pierwszej połowie kielczanie pokazali, że chcieli powalczyć w Warszawie o korzystny rezultat. Podopieczni Gino Lettieriego grali bez presji i stworzyli pod bramką gospodarzy kilka bardzo groźnych sytuacji. Już w 5. minucie w polu karnym znalazł się Nika Kaczarawa, który potem oddał piłkę do Michala Gardawskiego. Strzał naszego pomocnika z dużym trudem wybronił Arkadiusz Malarz.

 

Żółto-czerwoni grali bardzo uważnie w obronie i bardzo rzadko dopuszczali Legionistów do swojego pola karnego. W 16. minucie zakotłowało się jednak w naszej szesnastce, ale sytuacyjny strzał Inakiego Astiza zatrzymał się na poprzeczce bramki Zlatana Alomerovicia. Nasz bramkarz musiał się wykazać interwencją w 33. minucie, kiedy wybronił groźny strzał z rzutu wolnego.

 

Tuż przed końcem pierwszej połowy piłka wpadła do siatki Koroniarzy, kiedy Sebastian Szymański dobrym podaniem obsłużył skutecznego Jarosława Niezgodę. Sędzia jednak po konsultacji z wozem VAR nie uznał bramki, gdyż pomocni gospodarzy był na spalonym.

 

Niestety tuż po przerwie Legia zdobyła już prawidłowego gola. Kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Szymański, który nie dał żadnych szans naszemu golkiperowi. I to nie był koniec… W 55. minucie znowu zakotłowało się pod naszą bramką. Piłka szczęśliwie spadła pod nogi Jarosława Niezgody, który ofiarnym strzałem podwyższył prowadzenie gospodarzy.

 

W 60. minucie Koroniarze mogli zdobyć kontaktowego gola, ale dogodnej okazji nie wykorzystał Nika Kaczarawa, którego strzał wybronił Malarz. Pięć minut później Gruzin także miał dobrą pozycję do uderzenia, ale w kluczowym momencie odskoczyła mu piłka.

 

W 79. minucie gospodarze pozbawili wszelkich złudzeń Żółto-czerwonych. W pole karne z łatwością wdarł się Cafu, który został sfaulowany przez Kena Kallaste. Sędzia Piotr Lasyk podyktował rzut karny i początkowo pokazał żółtą kartkę Estończykowi. Po interwencji VAR jednak uznał, że faul naszego obrońcy był bardzo niesportowym zachowaniem, dlatego ukarał go bezpośrednią czerwoną kartkę. Co gorsza rzut karny pewnie wykorzystał Miroslav Radović, było więc już 3:0 dla Legii.

 

Koroniarzy w końcówce spotkania stać było na bramkę honorową. Ładnym uderzeniem z granic pola karnego popisał się Goran Cvijanović. Mecz więc zakończył się wynikiem 3:1 dla warszawian.

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem, zamknij