Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Bolesna porażka Korony

Korona musi pogodzić się z kolejną porażką w Lotto Ekstraklasie. Kontrataki dobiły ofensywnie usposobioną drużynę Gino Lettieriego. Wiślacy wykorzystali błędy kielczan i wygrali 3:0.

Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla podopiecznych Gino Lettieriego. Już w piątej minucie najlepszy strzelec Wiślaków, Carlos Lopez w indywidualnej akcji minął dwóch zawodników kielczan i pokonał w sytuacji sam na sam Zlatana Alomerovicia.

 

Po stracie gola Korona ruszyła do odrabiania strat. Żółto-czerwoni nie wypuszczali Wisły z własnej połowy, z każdą minutą stwarzając coraz większe niebezpieczeństwo. W 20. minucie Goran Cvijanović dokładnie dośrodkował w pole karne z rzutu wolnego. Piłka spadła na głowę Adnana Kovacevicia, lecz jego dobry strzał został wybity n rzut rożny.

 

Rozpędzeni kielczanie atakowali dalej. Niecałe sto osiemdziesiąt sekund później Słoweniec ponownie centrował w szesnastkę. Cebula oddał mocny strzał z powietrza, lecz piłka została zablokowana. Piłkarze z Kielc domagali się rzutu karnego, sądząc, że jeden z rywali dotknął futbolówkę ręką. Sędzia Szczech skorzystał z wideoweryfikacji, jednak nie dopatrzył się „jedenastki”.

 

W 30. minucie Korona doprowadziła do wyrównania. Możdżeń świetnie znalazł w polu karnym Kaczarawę i wyłożył Gruzinowi piłkę do pustej bramki, a ten nie miał problemów, aby umieścić ją w siatce. Wiślacy niemal wznawiali już grę z środka boiska, gdy arbiter spotkania po konsultacji z sędziami VAR cofnął akcję uznając, że Możdżeń był na spalonym. Po chwili Możdżeń próbował z dystansu, ale silny strzał minimalnie minął lewy słupek bramki strzeżonej przez Juliana Cuestę.

 

Wiślacy rzadko opuszczali swoją połowę, jednak tuż przed przerwą wyprowadzili zabójczy atak. Podczas dużego zamieszania w polu karnym najlepiej odnalazł się Jesus Imaz, który wygrał pojedynek siłowy z defensorami Korony i oddał strzał w kierunku długiego słupka bramki Alomerovicia dając gościom drugiego gola.

 

Po przerwie Korona od samego początku rzuciła się do odrabiania strat. Kielczanie przeszli na grę dwoma napastnikami. Obok Kaczarawy pojawił się Elia Soriano, który zmienił Jukicia. To Gruzin częściej miał piłkę przy nodze, choć w pierwszych minutach dwa strzały jego autorstwa zostały zablokowane przez defensorów Wisły. W 57. minucie powinno być 1:2. Cebula posłał dokładną piłkę w kierunku długiego słupka bramki, a zamykający akcję Rymaniak oddał strzał, który o centymetry minął bramkę gości.

 

Kielczanie grali coraz bardziej ofensywnie, co skrzętnie wykorzystali Wiślacy w 70. minucie spotkania. Defensorom Korony urwał się Carlitos i w sytuacji sam na sam pokonał Alomerovicia po raz drugi w tym spotkaniu, tym samym ustanawiając wynik spotkania.

 

Korona Kielce – Wisła Kraków 0:3 (0:2)

Bramki: Carlitos (5.,70.) Imaz (44.)

 

Korona: Alomerović – Rymaniak, Kovacević, Kecskes, Gardawski – Możdżeń (63. Kosakiewicz) – Cebula, Janjić, Cvijanović (69. Kiełb), Jukić (46. Soriano) – Kaczarawa.

 

Wisła: Cuesta – Arsenić, Wasilewski, Velez, Bartkowski – Halilović, Cywka, Llonch, Boguski (88. Małecki) – Lopez, Imaz (74. Kostal).

 

Żółte kartki: Jukić, Kovacević – Boguski.

 

Widzów: 7867.

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja