Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Mateusz Kępiński

Jedni głodni zwycięstwa, drudzy podrażnieni porażką

Żółto-czerwoni w Zabrzu wreszcie przerwali serię porażek. W niedzielę trzeba pójść za ciosem i wreszcie wywalczyć komplet punktów w Lotto Ekstraklasie! Łatwo jednak nie będzie, bo w Płocku czeka na nich niewygodna Wisła.

Koroniarze ostatni raz w naszej lidze wygrali dokładnie miesiąc temu. 13 kwietnia kielczanie grali z Lechem w Poznaniu. Wtedy niewielu spodziewało się, że podopieczni Gino Lettieriego wywiozą z Wielkopolski komplet punktów, tym bardziej że jeszcze nigdy w historii nie zwyciężyli przy Bułgarskiej. Żółto-czerwoni sprawili jednak sensację i po golu Sanela Kapidzicia wracali do Kielc uradowani.

 

To był świetny początek rundy finałowej. Potem jednak nastąpił duży kryzys. Całe zło zaczęło się o przegranego w dramatycznych okolicznościach półfinału Pucharu Polski z Arką Gdynia. Ta ogromna porażka znacząco wpłynęła na psychikę kielczan, którzy długo nie mogli się podnieść. Trzy kolejne spotkania w lidze należy jak najszybciej wyrzucić z pamięci. Koroniarze w starciach z Jagiellonią, Legią i Wisłą Kraków łącznie stracili 9 bramek, a strzelili tylko jedną. Tym samym stracili szansę na najwyższa pozycję w ekstraklasie w historii oraz na awans do europejskich pucharów.

 

Dobrze, że w Zabrzu wreszcie nastąpiło przełamanie! Kielczanie znowu uwierzyli w siebie i zdołali zatrzymać na wyjeździe rozpędzonego Górnika Zabrze. Choć początek spotkania wcale na to nie wskazywał, bo gospodarze już w pierwszej minucie objęli prowadzenie. - Mojej drużynie należą się pochwały. Szybko straciliśmy bramkę. Bardzo ciężko jest się podnieść psychicznie z takiej sytuacji. Ale nam się to udało i odwróciliśmy mecz – mówił zadowolony trener Gino Lettieri. Bo jego ekipa jeszcze w pierwszej połowie strzeliła dwa gole za sprawą Elii Soriano. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2.

 

Zaledwie 4 dni później Żółto-czerwoni wyjeżdżają do Płocka, gdzie czeka ich równie trudny przeciwnik. Nafciarze w rundzie finałowej zaliczyli jedną wygraną, dwa remisy oraz dwie porażki. Bolesna zwłaszcza była ta ostatnia 2:3 z Legią Warszawa, kiedy płocczanie na wyjeździe w samej końcówce stracili bramkę, mimo gry w przewadze jednego zawodnika.

 

Wisła w niedzielę będzie więc podrażniona, kielczanie natomiast głodni zwycięstwa po miesięcznej przerwie. Kto okaże się lepszy? Początek spotkania w Płocku o godzinie 18.00.

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem, zamknij