Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Rachunki z Arką wyrównane!

Korona Kielce niepokonana w czwartym meczu z rzędu! Żółto-czerwoni mówili przed meczem, że mają z Arką rachunki do wyrównania i to właśnie uczynili! Podopieczni Gino Lettieriego byli drużyną zdecydowanie lepszą i w pełni zasłużenie pokonali gdynian 2:1

Pierwsze dwadzieścia minut to zdecydowana dominacja podopiecznych Gino Lettieriego. Kielczanie często dostawali się pod bramkę Arki skrzydłami. Duży wkład w ataki żółto-czerwonych mieli Ivan Jukić oraz Michał Gardawski.

 

Doskonałą okazję kielczanie stworzyli w 14. minucie. Kosakiewicz z lewej strony przedarł się przez obrońców Arki. Zgrał na szesnasty metr do Żubrowskiego, a ten kapitalnie z pierwszym dotknięciem zgrał piłkę do „Kosy” nad głowami obrońców. Boczny obrońca pokusił się o silny strzał, ale Steinbors skutecznie interweniował.

 

To tylko napędziło żółto-czerwoną drużynę do ataku! 120 sekund później Żubrowski miał dużo miejsca przed polem karnym i jego mocny strzał wybił przed siebie Steinbors. Tam był Soriano, który z najbliższej odległości zmieścił piłkę w siatce. Była to setna bramka w tym sezonie w Ekstraklasie!

 

Goście ruszyli do odrabiania strat, ale do końca pierwszej połowy potrafili stwarzać niebezpieczeństwo wyłącznie ze stałych fragmentów gry. Szczególnie na wyróżnienie w kieleckiej defensywie zasługiwał Kovacević, który idealnie czytał grę i nie pozwalał na rozegranie żadnej składnej akcji zespołowi gości.

 

Wraz ze wznowieniem drugiej odsłony Korona od razu wściekle zaatakowała bramkę Arki. Ponownie aktywnie wyglądały skrzydła Korony. Arka z każdą minutą wychodziła coraz wyżej, aby zdobyć wyrównujące trafienie. W 65. minucie żółto-czerwoni wykorzystali ten fakt. Z kontratakiem ruszył Jukić. Skrzydłowy pokonał dobre 50 metrów, wbiegł w pole karne i oddał strzał na bramkę. Steinbors ponownie wybił piłkę do boku, gdzie tym razem był Zlatko Janjić. Pomocnik nie miał problemów ze zdobyciem swojej pierwszej bramki w Koronie Kielce.

 

Wydawało się, że kielczanie nie wypuszczą tego prowadzenia, jednak w 77. minucie Arka wywalczyła rzut karny, a kontaktowego gola zdobył Damian Zbozień. Korona nie zamierzała jednak zmieniać swojej gry. Podopieczni Gino Lettieriego odważnie atakowali aż do końcowego gwizdka mogąc w tym czasie zdobyć co najmniej dwie bramki. Skończyło się ostatecznie zwycięstwem 2:1. 

 

Korona Kielce – Arka Gdynia 2:1 (1:0)

Bramki: Soriano (16'), Janjić (65') – Zbozień (77' karny)

 

Korona: Hamrol – Rymaniak, Kovacević, Diaw, Kosakiewicz – Gardawski, Petrak, Żubrowski, Janjić (73' Możdżeń), Jukić (66' Pućko) – Soriano (57' Górski).

 

Arka: Steinbors – Zboizeń, Marić, Helstrup, Marciniak – Aankour, Sołdecki (57' Bohdanov), Cvijanović (57' Zarandia), Janota – Siemaszko (74' Jankowski), Kolev.

 

Żółte kartki: Cvijanović, Janota, Marić – Kovacević, Hamrol.

 

Widzów: 7534

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja