Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Pojedynek z niepokonanym liderem

Zdobyć teren lidera – z takim planem piłkarze Korony Kielce wyjechali w czwartek na mecz do Gdańska. To nie będzie łatwe zadanie. Lechia pozostaje jedynym zespołem, który w tym sezonie jeszcze nie przegrał ligowego meczu.

Korona przed rokiem świetnie radziła sobie w meczach z pomorskim klubem. Drużyna Gino Lettieriego wygrała oba ligowe pojedynki. Szczególnie udany był ten pierwszy, w którym kielczanie zwyciężyli aż 5:0.

 

– Mecz meczowi jest nierówny. Jutro zobaczymy jak to będzie wyglądało. Głęboko wierzę, że to my będziemy ją prowadzić. Przeanalizowaliśmy zespół Lechii, więc wiemy w jaki sposób mamy zagrać. Na pewno będziemy się tego trzymać i zrobimy wszystko, żeby wygrać – zapowiada Łukasz Kosakiewicz.

 

W tym sezonie Lechia spisuje się jednak zupełnie inaczej. Podopieczni Piotra Stokowca z dorobkiem 14 punktów zajmują pierwsze miejsce w tabeli po sześciu meczach. Gdańszczanie mogą się również poszczycić najmniejszą ilością straconych bramek w lidze. Dusan Kuciak dotąd tylko trzykrotnie wyciągał piłkę z siatki. Lechia w tym momencie ma 3 punkty przewagi nad Koroną.

 

– Nie skupiamy się na tym. To jest dopiero początek sezonu. Myślę, że nasz ligowy start również możemy zaliczyć do udanych. Jutro chcemy po prostu dobrze zagrać w Gdańsku – uważa „Kosa”.

 

Szansę na występ w Gdańsku w dłuższym wymiarze czasowym będą mieli nowi zawodnicy żółto-czerwonych – Felicio Brown Forbes lub Matej Pućko. Powodem takiego stanu jest absencja dwóch skrzydłowych – Marcina Cebuli oraz Ivana Jukicia. Uraz tego drugiego sprawia, że jednym z rozwiązań będzie przejście Kosakiewicza z lewej obrony na skrzydło. – Nie ma to dla mnie różnicy. Cieszę się bardzo, że mogę grać i wykonuję zadania, które mam przydzielone. Na tym się skupiam – twierdzi sam zainteresowany.

 

W drużynie z Gdańska występuje obecnie były bramkarz żółto-czerwonych, Zlatan Alomerović. 27-latek w obecnych rozgrywkach jeszcze nie rozegrał oficjalnego spotkania. – Ja ze Zlatanem się nie kontaktowałem, ale być może robili to koledzy z szatni. Nic mi o tym nie wiadomo – kwituje Kosakiewicz.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja