Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Czwarte zwycięstwo z rzędu Korony II

Seria bez porażki Korony II Kielce wciąż trwa. W szóstej kolejce IV ligi świętokrzyskiej, żółto-czerwoni pokonali Łysicę Bodzentyn 3:1. Było to czwarte zwycięstwo z rzędu w wykonaniu drużyny Sławomira Grzesika.

Łysica Bodzentyn – Korona II Kielce 1:3 (1:1)

Bramki: Jaros 30’ – Dziubek 44’, Bartosiak 55’, Firlej 70’

 

Korona II: Osobiński – Skrzecz, Pierzchała, Bartosiak, Kallaste – Dziubek, Gadomski (82’ Hińcza) -  Jopkiewicz – Rybus (62’ Chudecki), Szałas (75’ Matuszewski) – Firlej.

 

 

Pierwsze pół godziny w sobotnim spotkaniu należało do Korony. Kielczanie od początku przeważali, jednak to Łysica objęła prowadzenie. Błąd przy wyprowadzaniu piłki wykorzystał Mariusz Jaros. – Szkoda tego gola, bo to była praktycznie pierwsza szansa drużyny gospodarzy, a my w tamtym momencie mogliśmy już wygrywać 4:0. Sam Szałas trzykrotnie znajdował się w sytuacjach sam na sam z bramkarzem rywali. Jeśli mam mieć pretensje do swojej drużyny to tylko za brak skuteczności – mówi Sławomir Grzesik, trener rezerw.

 

Wyrównanie przyszło jeszcze przed przerwą. W 44. minucie bardzo ładną akcję przeprowadził tercet: Jopkiewicz, Szłałas, Dziubek. Ten ostatni prostopadłym podaniem obsłużył Firleja, który znalazł się w stuprocentowej okazji. Jego strzał obronił bramkarz Łysicy, jednak Dziubek dopadł do piłki i ładnym strzałem lewą nogą trafił do bramki.

 

Po przerwie żółto-czerwoni zaatakowali jeszcze mocniej. W 55. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Skrzecz, a przesunięty z zespołu juniorów starszych Mateusz Bartosiak, umieścił piłkę w siatce po strzale głową. Kwadrans później wynik spotkania ustalił Firlej. Napastnik wpakował piłkę do pustej bramki, po efektownym dograniu Chudeckiego nad linią obrony oraz bramkarzem.

 

Stan boiska w Bodzentynie był bardzo zły i doceniam postawę chłopaków, bo spotkanie stało na piłkarsko dobrym poziomie. Wymienialiśmy dużo podań, realizowaliśmy założenia taktyczne, byliśmy zdeterminowani i zaangażowani w każdej akcji. Paradoksalnie na tych gorszych boiskach gramy naprawdę nieźle – kończy szkoleniowiec.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja