Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Zdecydowana przewaga Korony i tylko remis w Szczecinie

Korona w Szczecinie przez niemal całe spotkanie była stroną dominującą i stworzyła sobie wiele szans na zdobycie gola. Kielczanie popełnili jeden rażący błąd w 3. minucie meczu, co przełożyło się na bramkę dla gospodarzy. Ostatecznie dzięki ambitnej grze po przerwie udało doprowadzić się do wyrównania. Żółto-czerwoni mogą jednak traktować remis z Pogonią jako stratę dwóch punktów, aniżeli zyskanie jednego.

Początek spotkania ułożył się fatalnie dla Korony Kielce. Już w 3. minucie Radosław Majewski ograł w polu karnym Adnana Kovacevicia i mocnym strzałem pod poprzeczkę dał gospodarzom prowadzenie.

 

Kielczanie musieli od samego początku gonić wynik i choć zdecydowanie przeważali , to nie mogli znaleźć sposobu na sforsowanie defensywy szczecinian. W środku pola wyróżniał się Mateusz Możdżeń, który kilkukrotnie próbował zaskoczyć rywali strzałem z dystansu, jednak jego próby najczęściej były blokowane, co dawało żółto-czerwonym wyłącznie rzuty rożne.

 

Po przerwie trener Lettieri dokonał dwóch zmian. Malarczyk zmienił Kovacevicia a Arweładze wszedł za Górskiego. Szkoleniowiec zmienił również ustawienie zespołu, ponieważ drużyna była ustawiona w formacji 1-4-5-1. Korona dalej prowadziła grę i już w 47. minucie szansę na wyrównanie miał „Malar” po dośrodkowaniu Żubrowskiego z rzutu wolnego.

 

Taka postawa Korony mogła się podobać i wydawało się, że wyrównanie jest kwestią czasu. Kielczanie od początku drugiej odsłony nie opuszczali połowy Pogoni. W 62. minucie na murawie pojawił się Marcin Cebula, dla którego był to pierwszy występ w tym sezonie Lotto Ekstraklasy.

 

Pomocnik zapomniał już o kontuzji, dając tego popis kilkanaście sekund po wejściu na boisko. Cebula przejął piłkę przy linii bocznej, minął w indywidualnym rajdzie dwóch zawodników i wywalczył rzut rożny. Do piłki podszedł Żubrowski i dośrodkował wprost na głowę Diawa, który doprowadził do wyrównania.

 

Chwilę później błąd w defensywie kielczan mógł być katastrofalny w skutkach. Gospodarze znaleźli się w stuprocentowej sytuacji, jednak na wysokości zadania stanął Matthias Hamrol broniąc wyśmienicie zarówno pierwszy strzał, jak i dobitkę.

 

Korona nie przestawała atakować. To sprawiło, że w 84. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Elia Soriano. Napastnik dostał świetne podanie otwierające drogę do bramki. Niemiec miał przed sobą tylko Łukasza Załuskę, jednak nie wykorzystał piłki meczowej. Końcowy wynik nie uległ zmianie. Korona wywiozła ze Szczecina tylko punkt.

 

Pogoń Szczecin – Korona Kielce 1:1 (1:0)

Bramki: Majewski 3’ – Diaw 64’

 

Pogoń: Załuska – Stec, Walukiewicz, Dvali, Nunes – Guarrotxena (82' Rudol), Majewski, Drygas (76’ Kożulj), Podstawski, Matynia (46. Błanik) – Benedyczak.

 

Korona: Hamrol  Rymaniak, Kovacević (46. Malarczyk), Diaw, Kallaste – Gardawski, Żubrowski, Petrak, Możdżeń (62. Cebula) – Górski (46’ Arweładze), Soriano.

 

Żółte kartki: Malarczyk, Żubrowski.

 

Widzów: 6361.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja