Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Kolejne trzy punkty zostają na Kolporter Arenie!

Żółto-czerwoni zdobyli kolejny komplet punktów na własnym stadionie! Podopieczni Gino Lettiego na Kolporter Arenie pokonali 3:1 Zagłębie Sosnowiec. Bramki dla Korony zdobyli Ken Kallaste, Matej Pućko i Elia Soriano. 

Korona Kielce – Zagłębie Sosnowiec 3:1 (0:0)

Bramki: Kallaste (57’), Pućko (60’), Soriano (90'+4) - Polczak (80')

 

Korona: Hamrol – Rymaniak, Marquez, Diaw, Gardawski (55’ Kallaste) – Pućko, Petrak (65’ Janjić), Kovacević, Żubrowski, Brown Forbes (81' Cebula) - Soriano

 

Zagłębie: Kudła – Heinloth, Cichocki, Polczak, Mraz (24’ Banasiak) – Wrzesiński (65’ Vokić), Babiarz, Nowak (87' Torunarigha), Pawłowski, Udovicić – Sanogo

 

Żółte kartki: Gardawski, Petrak, Kallaste – Heinloth, Pawłowski

 

Pierwsza połowa nie stała na najwyższym poziomie. Obie drużyny nie stworzyły sobie wielu klarownych sytuacji, dlatego groźnych strzałów było jak na lekarstwo. Koroniarze przede wszystkim ze stałych fragmentów starali się zaskoczyć bramkarza gości. Najbliżej sukcesu był Matej Pućko, który w zamieszaniu podbramkowym został zablokowany przez obrońców. Zagłębie natomiast liczyła na kontrataki. Kilka razy sosnowiczanie nawet mieli liczebną przewagę przed kieleckim polem karnym, ale nie potrafili tego wykorzystać.

 

Po przerwie na szczęście kielczanie przerwali impas. W 57. minucie wspaniałym długim podaniem do Kena Kallaste popisał się Oliver Petrak. Dopiero co wprowadzony do boisko Estończyk posłał piłkę między nogami Dawida Kudły i było 1:0 dla Korony. A to nie koniec! Zaledwie trzy minuty później na indywidualną akcję zdecydował się Matej Pućko. Nowy nabytek kieleckiego zespołu wdarł się w pole karne i strzałem po długim  słupku nie dał żadnych szans golkiperowi Zagłębia. 

 

W 79. minucie Zagłębie mogło zdobyć bramkę kontaktową. W polu karnym faulowany był Szymon Pawłowski, a sędzia Tomasz Kwiatkowski podyktował "jedenastkę". Na szczęście kapitalną obroną strzału Tomasza Nowaka popisał się Matthias Hamrol! Minutę później nasz bramkarz jednak musiał wyjąć piłkę z siatki... Po rzucie rożnym piłkę głową do bramki skierował Piotr Polczak. 

 

Kielczanie w końcówce spotkania mieli kilka okazji by uniknąć nerwowej końcówki. I w doliczonym czasie gry za sprawą Elii Soriano udało się ustalić wynik meczu na 3:1! Żółto-czerwoni tym samym dopisali sobie kolejny komplet punktów na swoim stadionie! 

 

 

 

 

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja