Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Stadion Wisły zdobyty po 6 latach!

Żółto-czerwoni zwycięscy na stadionie przy ulicy Reymonta  w Krakowie! Podopieczni Gino Lettieriego pokonali 1:0 Wisłę Kraków na jej terenie! Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył w drugiej połowie Matej Pućko. 

Wisła Kraków – Korona Kielce 0:1 (0:0)

Bramki: Pućko (54’)

 

Wisła: Lis – Pietrzak, Sadlok, Wasilewski, Bartkowski – Kort (70’ Halilivić) , Imaz, Arsenic – Kostal (83’ Bartosz), Ondrasek, Boguski (70’ Brożek)

 

Korona: Hamrol – Rymaniak, Marquez, Diaw, Gardawski – Pućko, Kovacević, Petrak, Janjić (71’ Możdżeń),  Cebula (71’ Kallaste) – Soriano (60’ Górski)

 

Żółte kartki: Arsenić , Sadlok, Wasilewski - Gardawski

 

W pierwszej połowie obie drużyny za wszelką cenę chciały uniknąć błędów w obronie, dlatego ataki przeprowadzane były bez dużego ryzyka. Konsekwencją tego była walka przede wszystkim w środku pola. Pierwszy groźny strzał w meczu oddała Wisła. W 11. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Rafał Boguski, ale kapitalną interwencją popisał się Matthias Hamrol. Korona też próbowała atakować, ale długo nie mogła się przebić przez wiślacki mur obronny. W 31. minucie w końcu urwał się Zlatko Janjić, ale jego strzał z główki bardzo pewnie wybronił Mateusz Lis.

 

Tempo gry nieco przyśpieszyło w ostatniej fazie pierwszej połowy. Najpierw odważniej w pole karne rywala zaczęła wchodzić Korona, ale strzały naszych zawodników były blokowane przez obrońców. Ale Wisła też nie była dłużna, bo tuż przed przerwą kilka razy zrobiło się gorąco w kieleckiej „szesnastce”.

 

Druga odsłona na szczęście wspaniale zaczęła się dla Korony. W 54. minucie dobrą piłkę w pole karne zagrał Zlatko Janjić. Akcję znakomicie zamknął Matej Pućko, który strzałem z ostrego kąta zaskoczył Lisa.

 

W późniejszych fragmentach meczu Korona nieco się cofnęła i czekała na kontrataki. Wisła natomiast najlepszą sytuację stworzyła sobie, kiedy oko w oko z Hamrolem znalazł się Boguski, ale nasz bramkarz po raz kolejny nie zawiódł. Kontry Korony tez były groźne. Jedną z nich prawie wykorzystał dynamiczny Pućko, ale tym razem jego mocny strzał wybronił Lis.

 

Koroniarze bardzo mądrze grali w obronie w końcówce spotkania, dlatego dopisali sobie kolejny arcyważny komplet punktów do swojego konta! Tym samym Żółto-czerwoni po raz pierwszy od sześciu lat wygrali na stadionie przy ulicy Reymonta w Krakowie. 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja