Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Cała grupa pretenduje do składu

- Musimy mieć respekt do każdego przeciwnika. Cracovia przyjedzie po zwycięstwie, opuścili ostatnie miejsce, dlatego na pewno trzeba się dobrze do tego meczu przygotować – mówił o najbliższym przeciwniku trener Gino Lettieri.

Szkoleniowiec Korony w niedzielnym meczu będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich zawodników. Po pauzie za żółte kartki wracają Bartosz Rymaniak i Michał Gardawski.  - Kadrowo wszystko wygląda w porządku. Czy jednak jest to pozytywny ból głowy? Niekoniecznie. Patrzymy na dyspozycję treningową – kto dobrze trenuje, ten gra. Duża część zespołu pracuje z dużym zaangażowaniem, ale zawsze jest część, która może lepiej – przyznał Lettieri.

 

Koroniarze w tym tygodniu pracowali nad tym, żeby oddawać jak najwięcej strzałów na bramkę przeciwnika. - Wiem o tym, że w Poznaniu było mało uderzeń. To jest nasz problem, nad którym cały czas pracujemy i będziemy dalej pracować. Gdybyśmy to poprawili, to strzelalibyśmy dużo bramek i byli w innym miejscu obecnie – stwierdził trener.

 

Oby jednak było więcej uderzeń, musi być też więcej podań do napastników. Dlatego kluczowy jest dobór piłkarzy w drugiej linii. Szczególnie na środku boiska. - Kuba Żubrowski na pewno wygląda ok, ale jest też Mateusz Możdżeń, który trenuje bardzo, bardzo, bardzo dobrze. Poza tym jest jeszcze Oliver Petrak. Mam dużo do przemyślenia. Kuba dał dobry sygnał w Poznaniu, ale oczywiście czekam na dużo więcej. Mateusz cały czas daje pozytywne przesłanki i to będzie dla mnie ciężki wybór – zastanawia się Lettieri.

 

Przy rotacji w składzie trzeba też pamiętać limicie obcokrajowców spoza Unii Europejskiej. - Jeśli Możdżeń, Petrak czy Żubrowski zagraliby na pozycji Janjicia tak samo, to mogliby tam wystąpić. Jeśli wchodzi Arweladze, to muszę zmieniać Kovacevicia bądź Diawa. Na tej pozycji mam więc trochę mniej zawrotu głowy – śmieje się szkoleniowiec Korony.

 

Skład Korony więc wykrystalizuje się na kilka godzin przed meczem. Niepewny składu jest nawet strzelec jedynej bramki dla Korony w Poznaniu, Elia Soriano. - Wszystko może się wydarzyć. Nie mamy tylko jedenastki piłkarzy, ale całą grupę, która do niej pretenduje. Elia to bardzo dobry zawodnik, ale na dzisiaj to dla mnie jeszcze za mało. Czekam na to, jak będzie bardziej naciskał na obrońców, częściej wchodził w linię defensywy, będzie bardziej niebezpieczny – zakończył Gino Lettieri.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja