Sponsor Miasto Kielce

| Statystyki

Korona - Górnik Zabrze statystycznie

W sobotę na Suzuki Arenie dojdzie do dwudziestego szóstego w historii pojedynku Górnika z Koroną Kielce. W dotychczasowych rywalizacjach dużo lepszymi statystykami mogą się pochwalić Żółto-czerwoni i nie mamy nic przeciwko, jeśli kielczanie jeszcze poprawią swój bilans!

Jak wygląda najnowsza historia kielecko-zabrzańskich starć? W rundzie jesiennej sezonu 2011/2012 Korona sięgnęła po komplet punktów. Od początku meczu rozgrywanego na ówczesnej Arenie Kielc Żółto-czerwoni byli stroną przeważającą i szybko udokumentowali to golami. Wynik otworzył Michał Zieliński, a na 2:0 podwyższył chwilę później Jacek Kiełb. Do końca meczu kielczanie kontrolowali przebieg spotkania i nie dali sobie odebrać zwycięstwa. Niestety zupełnie inaczej było już wiosną w Zabrzu… Tam katem naszej drużyny okazał się Arkadiusz Milik, który sam rozstrzygnął wynik meczu, strzelając dwie bramki.

Młody napastnik dał się we znaki Żółto-czerwonym także w kolejnym spotkaniu w Zabrzu, w którym w końcówce pierwszej połowy otworzył wynik spotkania. Chwilę potem drugie trafienie dołożył Prejuce Nakoulma i Korona mimo naprawdę dobrej gry przegrała na wyjeździe 0:2. Rewanż nastąpił w kwietniu 2013 roku, kiedy kielczanie zwyciężyli na Arenie Kielc 1:0, a gola na wagę trzech punktów zdobył Piotr Malarczyk.

 

W rozgrywkach 2013/2014 dwukrotnie musieliśmy podzielić się punktami z Górnikiem. W Kielcach był remis 2:2, mimo że jeszcze w 84. minucie po golu Serhija Pylypchuka było 2:1 dla Żółto-czerwonych. Niestety 120 sekund później do wyrównania doprowadził Seweryn Gancarczyk. W Zabrzu natomiast padł bezbramkowy remis.

 

W sezonie 2014/2015 trzykrotnie mierzyliśmy się z zabrzanami. Dwa ligowe spotkania rozdzieliła rywalizacja w Pucharze Polski. Niestety dwóch pierwszych spotkań nie zaliczyliśmy do udanych.  W  ekstraklasie przegraliśmy aż 0:3 na własnym boisku. Nieco lepiej było w Zabrzu w pucharze, gdzie po walce ulegliśmy gospodarzom 1:2. Jedynego gola dla Koroniarzy zdobył wtedy Sergey Khizhnichenko. Także w Zabrzu graliśmy w rundzie wiosennej, gdzie zremisowaliśmy 1:1, choć jeszcze na 10 minut przed końcem spotkania byliśmy na prowadzeniu po bramce Radka Dejmka.

 

W sezonie 2015/2016 w pierwszym meczu wracaliśmy z Zabrza w pełni usatysfakcjonowani. Już w drugiej minucie Korona objęła prowadzenie po golu Airama Cabrery i korzystny wynik dotrzymała do samego końca spotkania. Pełną pulę punktów zgarnęliśmy także w Kielcach, gdzie pokonaliśmy Górników 2:1 po trafieniach Vlastimira Jovanovicia i Serhija Pylypchuka. Obie drużyny zmierzyły się ze sobą także w rundzie finałowej. Zabrzanie te starcie z pewnością chcą wyrzucić z pamięci. Wprawdzie na boisku padł wynik 0:0, ale spowodował on, że Górnicy musieli pożegnać się z ekstraklasą. 

 

Górnicy jednak szybko wrócili do elity, dlatego mogliśmy z nimi spotkać się w poprzednim sezonie. I obie drużyny na stadionie w Zabrzu stworzyły kapitalne widowisko. Najpierw wydawało się, że podopieczni Marcina Brosza rozbiją Żółto-czerwonych, bo po 25 minutach prowadzili już 2:0, a do przerwy 3:1. W drugiej połowie jednak Koroniarze pokazali wielki charakter oraz udowodnili, że byli znakomicie przygotowani fizycznie do sezonu. W końcówce meczu bowiem kielczanie doprowadzili do wyrównania 3:3 i byli nawet bliscy kompletu punktów. Równie ciekawie było w Kielcach, tym razem jednak to Górnik skutecznie dogonił przeciwnika. Korona prowadziła już 2:0 po golach Gorana Cvijanovicia i Niki Kaczarawy. Zabrzanie jednak w wyniku czerwonej kartki Jakuba Żubrowskiego złapali wiatr w żagle i odrobili dwie bramki. Obie drużyny spotkały się ze sobą także w fazie finałowej i... ponownie padł bramkowy remis! Najpierw prowadzenie objęli gospodarze tamtego meczu, czyli Górnicy. Szybko jednak dwoma trafieniami odpowiedział Elia Soriano. W drugiej połowie wynik na 2:2 ustalił Paweł Bochniewicz.

 

Tradycja tradycją, dlatego obie drużyny podzieliły się punktami także w pierwszym meczu tego sezonu. W Zabrzu padł wynik 1:1, a dwie bramki padły w drugiej połowie. Najpierw w pierwszej akcji po przerwie na prowadzenie wyszedł Górnik za sprawą Daniela Smugi, ale kwadrans później wynik spotkania ustalił Ivan Jukić.

 

Sezon 2005/06 – Ekstraklasa
Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:3
Korona Kielce – Górnik Zabrze 4:1

Sezon 2006/07 – Ekstraklasa
Korona Kielce – Górnik Zabrze 4:2
Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:0

 

Sezon 2006/07 – Puchar Polski
Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:5

Sezon 2007/08 – Ekstraklasa
Korona Kielce – Górnik Zabrze 3:2
Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:3

Sezon 2010/11 – Ekstraklasa
Górnik Zabrze – Korona Kielce 2:1
Korona Kielce – Górnik Zabrze 1:0

 

Sezon 2011/12 – Ekstraklasa
Korona Kielce – Górnik Zabrze 2:0
Górnik Zabrze - Korona Kielce 2:0

Sezon 2012/2013 – Ekstraklasa
Górnik Zabrze - Korona Kielce 2:0
Korona Kielce – Górnik Zabrze 1:0

 

Sezon 2013/2014 – Ekstraklasa

Korona Kielce – Górnik Zabrze 2:2

Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:0


Sezon 2014/2015 - Ekstraklasa

Korona Kielce - Górnik Zabrze 0:3

Górnik Zabrze - Korona Kielce 1:1

 

Sezon 2014/2015 - Puchar Polski

Górnik Zabrze - Korona Kielce 2:1

 

Sezon 2015/2016 – Ekstraklasa

Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:1

Korona Kielce – Górnik Zabrze 2:1

Górnika Zabrze – Korona Kielce 0:0

 

Sezon 2017/2018 – Ekstraklasa

Górnik Zabrze – Korona Kielce 3:3

Korona Kielce – Górnik Zabrze 2:2

Górnik Zabrze – Korona Kielce 2:2

 

Sezon 2018/2019 – Ekstraklasa

Górnik Zabrze – Korona Kielce 1:1

 

Bilans: 25 meczów, 11 zwycięstw, 9 remisów, 5 porażek. Bramki: 42:28.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja