Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Na każdym treningu walczymy o swoje

- W naszej ekstraklasie nie ma faworytów. Można wygrać z liderem, a można przegrać z ostatnią drużyną. Sobotni mecz wygra zespół, który będzie miał 100 procent determinacji i chęci wygrania. Wierzę w to, że to będziemy my – mówił przed spotkaniem z Wisłą Płock Łukasz Kosakiewicz.

Takiego samego zdania jest Piotr Malarczyk, który podał nawet konkretny przykład Górnika Zabrze. - Nasza liga jest na tyle zaskakująca, że ciężko z góry zakładać czyjeś zwycięstwo. Bardzo dużo zależy od dyspozycji dnia. Przygotowanie drużyny jest bardzo ważne, u nas jest to na wysokim poziomie, ale nie ma co patrzeć na ligę przez pryzmat wyników. Górnik u nas przegrał 2:4, a potem pojechał do Płocka i zwyciężył 4:0. Zabrzanie byli w kryzysie, a wygrali. My też jesteśmy podrażnieni meczem w Warszawie i chcemy u siebie zdobyć trzy punkty – deklaruje wychowanek Korony Kielce.

 

Najbliższy mecz z Wisłą Płock na pewno będzie bardzo wymagający. Szczególnie, że oba zespoły mają coś do udowodnienia. Na co w sobotę musi uważać Korona? – Trener Kibu Vicuna wniósł swoją jakość i nowy pomysł na grę drużyny z Płocka. Musimy bardzo uważać na ich groźne skrzydła i środek pola – ostrzega Łukasz Kosakiewicz.

 

Zarówno Kosakiewicz i Malarczyk nie są pierwszym wyborem trenera Gino Lettieriego. Obaj jednak nie składają broni i walczą o poprawienie swojej sytuacji. - Ja nie mam łatwego zadania. Jestem zazwyczaj przymierzany na prawą obronę, a tam gra Bartek, nasz kapitan. Jak są jakieś kontuzje lub kartki, to jestem zawodnikiem uniwersalnym, dlatego mogę wskoczyć na inną pozycję. Jak są wszyscy zdrowi, to jest rywalizacja. Trzeba walczyć na każdym treningu i czekać na swoją szansę – stwierdził „Kosa”.

 

Wtórował mu też „Malar”. - Nie wiem czy zagram w najbliższym meczu. Jestem w takiej sytuacji, że w tej rundzie nie ma mnie za dużo na boisku. Co tydzień jednak trenuję tak, żeby przekonać do siebie trenera. Chce być coraz lepszy i na pewno nie czuję się gorszy od innych zawodników.  Czy więc dostanę szansę dłużej zagościć w składzie? To pytanie właśnie do naszego szkoleniowca. Już różne sytuacje przeżywałem w Koronie, raz było lepiej, a raz gorzej – powiedział nominalny środkowy obrońca.

 

Trener Gino Lettieri lubi w trakcie spotkania zmieniać taktykę i często płynnie przechodzi na ustawienie z trzema obrońcami. Czy Koroniarzom nie sprawia to problemów? - Najlepiej się odnajduję na boisku, gdy gram regularnie, dlatego ciężko jest mi wypowiadać się o taktyce. W tej rundzie jeszcze nie zagrałem dwóch meczów z rzędu w wyjściowym składzie. Za dużo tych spotkań z trójką z tyłu nie mam, ale na tyle dobrze się teraz czuję, że nie sprawia mi problemu to ustawianie – przyznał Malarczyk.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja