Sponsor Miasto Kielce

| Sparing

Sześć goli i remis w ostatnim sparingu

W ostatnim sparingu podczas zgrupowania w Turcji, Korona Kielce zremisowała trzecią drużynę ligi czeskiej, Banika Ostravę 3:3. Kielczanie dość szybko stracili dwie bramki, ale w kapitalnym stylu byli w stanie wyjść na prowadzenie. Gol rywali w końcówce przesądził o wyniku końcowym.

Przez fatalne warunki pogodowe mecz został rozegrany z dwugodzinnym opóźnieniem. Pogoda pokrzyżowała plany podopiecznym Gino Lettieriego w rozpoczęciu meczu o planowanej porze. Spotkanie z godziny 14 zostało przełożone na 16. Wszystko przez fakt, że nad obiektem w Kundu przeszła ogromna wichura, która zniszczyła wiatrołapy, a także połamała słupy z oświetleniem. Ławki rezerwowych wiatr przesunął niemal na środek boiska. W takich warunkach nie dało się grać w piłkę.

 

Obie drużyny bardzo chciały jednak doprowadzić do rozegrania sparingu, dlatego szybko znaleziono nowy obiekt – przy bazie drużyny z Ostrawy oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od zniszczonego boiska w Kundu. Udało się tam dotrzeć około 15:30. O ile przed pierwszym gwizdkiem panowały względnie dobre warunki, o tyle już w 5. minucie zaczęło padać, a wiatr znacząco utrudniał grę.

 

W 13. minucie rywale objęli prowadzenie po pechowej dla Korony sytuacji. Piłka była wycofana do Michała Miśkiewicza, ale w wyniku silnego wiatru dostała bardzo dziwnej rotacji. Nasz golkiper musiał ratował się wybiciem nogami, ale futbolówka trafiła do Nemanji Kuzmanovicia, który zdobył gola na 1:0.

 

Kwadrans później Czesi zdobyli drugie trafienie. Rzut rożny został rozegrany na krótki słupek i piłka po uderzeniu głową wylądowała w siatce kielczan. Autorem trafienia był Vaclav Prochazka.

 

Na odpowiedź Korony trzeba było czekać niecałe 10 minut. Kielczanie stworzyli ładną akcję. Pućko zaatakował prawą stronę. Podawał do Arweładze, który minął zawodnika i wyłożył piłkę Soriano. Napastnik mógł strzelać, ale zgrał do Gardawskiego, który pięknym lobem oszukał golkipera Czechów.

 

 

Jeszcze przed przerwą było 2:2. Prostopadłe podanie nad głowami obrońców trafiło wprost do Soriano. Snajper z ostrego kąta oddał strzał i umieścił piłkę w siatce przy krótkim słupku bramkarza.

 

Po przerwie rozpędzona Korona nie zamierzała zwalniać. Już w 54. minucie Arweładze dośrodkował z rzutu rożnego, a w sporym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Malarczyk, który sprytnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

 

 

Czesi nie zamierzali odpuszczać i raz na kilka minut próbowali odgryzać się kontratakami. Należy oddać, że cały blok defensywny spisywał się po przerwie bardzo pewnie, a Gardawski oraz Rymaniak byli wyróżniającymi się postaciami.

 

W końcówce spotkania Korona straciła jednak gola. Znów po rzucie rożnym Banik zdobył trafienie. Tym razem bramkę strzelił Ondrej Sasinka. Do końca spotkania bramki już nie padły.

 

WIĘCEJ ZDJĘĆ ZE SPARINGU

 

Banik Ostrawa – Korona Kielce 3:3 (2:2)

Bramki: Kuzmanović 13’, Prochazka 27’, Sasinka 85' – Gardawski 35’, Soriano 43’, Malarczyk 54’

 

Korona: Miśkiewicz – Gardawski (70' Kosakiewicz), Malarczyk, Kovacević (46' Marquez, 87' Bujak), Rymaniak – Jukić (79' Długosz), Żubrowski (81' Sewerzyński), Gnjatić (70' Skrzecz), Pućko (59' Brown Forbes) - Arweładze (68' Janjić) – Soriano (74' Firlej).

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja