Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Szukaliśmy balansu między ofensywą a defensywą

- Wydaje mi się, że jesteśmy mocni. Wiemy, że ciężko pracowaliśmy i musi to przynieść efekt. Jesteśmy już gotowi na to, żeby w niedzielę to pokazać – powiedział przed wyjazdem do Gdyni Bartosz Rymaniak.

- Wszyscy czekają na pierwsze spotkanie z Arką Gdynia. Przerwa może nie była zbyt długa.  Każdy lubi potrenować, grać sparingi, ale najbardziej czeka się na ligę, bo ona jest najważniejsza. Po okresie przygotowawczym przyszedł czas, żeby zweryfikować to, co robiliśmy i nad czym pracowaliśmy – kontynuował kapitan Korony.

 

Żółto-czerwoni bardzo dobrze prezentowali się podczas meczów kontrolnych na zgrupowaniu w Turcji, gdzie wygrali z mocnymi przeciwnikami. W ostatnich dwóch sparingach w Polsce, musieli jednak uznać wyższość rywali. - Ta gra może nie była do końca tak dobra jak w Turcji, ale też od razu nie możemy pokazywać wszystkiego co dobre, żeby przeciwnicy czegoś nie podejrzeli  - stwierdził „Ryman”.  

 

- Nie możemy się rzucić na hura do gardeł na przeciwnika, bo jest ryzyko, że nas przewiezie 0:2 czy 0:3, jak miało to miejsce w tamtym sezonie. Musimy grać wyrachowanie. To będzie nasz plus. Długo pracowaliśmy, żeby znaleźć balans pomiędzy grą ofensywną i defensywną. Wiadomo, że gra do przodu się podoba kibicom, ale nie zawsze da się po przechwycie od razu grać piłki w przód i strzelić bramkę. Zbyt często traciliśmy piłkę zaraz po odbiorze. Wydaje mi się, że teraz ta gra będzie trochę zbalansowana i będziemy dłużej utrzymywać się przy piłce – wierzy Bartosz Rymaniak.  

 

W niedzielę rywalem kielczan będzie Arka Gdynia, która zajmuje 10. miejsce w tabeli. Gdynianie jednak mają tylko 4 punkty straty do pierwszej ósemki, dlatego do meczu przystąpią niezwykle zmobilizowani.  - Zagrają ze sobą dwa zespoły na podobnym pułapie, podobnych celach. W takich momentach faworytem jest ten, kto gra u siebie. Tak samo, jak graliśmy u siebie z Arką, to my byliśmy faworytem. Jednak nie jedziemy nad morze tylko pooddychać jodem, ale powalczyć o punkty – deklaruje kapitan Korony.

 

Korona też musi się trzymać na baczności. Wprawdzie ma małą przewagę w tabeli nad grupą spadkową, ale jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do niepotrzebnych nerwów. - Nie możemy dać im się zbliżyć. Czekają nas bardzo ciężkie trzy mecze. One wiele wyjaśnią. Nie chcemy sobie skomplikować sytuacji, aby potem do końca drzeć o to, czy nas wyprzedzi dziewiąta drużyna. Dlatego lepiej się zmobilizować, żeby nie narobić sobie kłopotów – zakończył Bartosz Rymaniak.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja