Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Wracamy do grania!

Na tę chwilę czekali wszyscy! Piłkarze, trenerzy i kibice z dużą niecierpliwością odliczali dni do pierwszego wiosennego meczu Korony Kielce. Rozegrano mnóstwo sparingów, przepracowano godziny treningów. Wszystko po to, by w niedzielę o godzinie 15.30 w najwyższej dyspozycji przystąpić do rywalizacji z Arką Gdynia.

- Przerwa może nie była zbyt długa.  Każdy lubi potrenować, grać sparingi, ale najbardziej czeka się na ligę, bo ona jest najważniejsza. Po okresie przygotowawczym przyszedł czas, żeby zweryfikować to, co robiliśmy i nad czym pracowaliśmy – stwierdził Bartosz Rymaniak, kapitan Korony.

 

A tej pracy było naprawdę sporo.  Żółto-czerwoni w czasie okresu przygotowawczego wykonali kawał dobrej roboty. Do treningów wrócili już na początku stycznia, a następnie udali się na dwutygodniowe zgrupowanie w Turcji. Nie było na nim zmiłuj, do czego już dawno przyzwyczaił trener Gino Lettieri. Zawodnicy sumiennie pracowali na każdych zajęciach, a były to zazwyczaj trzy jednostki treningowe dziennie.  Rozegrano też trzy sparingi, w których drużyna, mimo dużych obciążeń, prezentowała się bardzo dobrze. Kielczanie wygrali 3:0 z rumuńską Politehniką Iasi, 3:2 węgierskim Ferencvaros Budapeszt oraz zremisowali 3:3 z Banikiem Ostrawa.

 

Po powrocie do Polski Koroniarze rozegrali jeszcze dwa mecze kontrolne z pierwszoligowymi Puszczą Niepołomice i Stalą Mielec. Tu wyniki już tak dobre nie były, ale zarówno sztab szkoleniowy, jak i piłkarze podkreślali, że celem tych sparingów było przećwiczenie kilku wariantów gry. Szczególnie, że na początku roku trzeba sobie poradzić z problemami w bloku defensywnym. Z powodu żółtych kartek pauzować będzie Ivan Marquez, a Adnan Kovacević może nie być jeszcze w pełni zdrowy po drobnej kontuzji kolana. Dochodzi do tego także brak Djibrila Diawa, który odszedł do francuskiego SCO Angers. - Mamy trochę problemów w linii obrony. Żelazna czwórka obrony pod koniec poprzedniej rundy była zupełnie inna, niż ta prognozowana na mecz z Arką. To są jednak rzeczy, z którymi po prostu trzeba sobie radzić. Po to mamy szeroką kadrę i 25 zawodników. Jak ktoś dostanie swoją szansę, to musi ją wykorzystać – powiedział Jakub Żubrowski, pomocnik Żółto-czerwonych.

 

Gdynia jednak przez wiele lat nie była szczęśliwa dla kielczan. Ostatni raz Korona na stadionie Arki wygrała w 2010 roku. Do tego cały czas w pamięci pozostaje drugi półfinałowy mecz Pucharu Polski, w którym podopieczni Lettieriego przegrali 0:1 po bramce w 85. minucie spotkania. - Mam nadzieję, że uda się przełamać już w niedzielę. Nie jest to łatwy teren. Arka u siebie to groźna drużyna. Jednak o każdym meczu wyjazdowym można powiedzieć, że nie będzie to łatwe spotkanie. Jednak trener na pewno ma przygotowany plan na tego przeciwnika, dlatego postaramy się go zaskoczyć – obiecuje „Żuber”.

 

Korona ma obecnie cztery punkty przewagi nad dziewiątym zespołem w Lotto Ekstraklasie. Z drugiej strony kielczanie mają jedynie dwa „oczka” straty do podium. Tabela jest bardzo spłaszczona, dlatego tak ważne jest dobre rozpoczęcie rundy wiosennej. - W każdym meczu strata punktów będzie bolesna. Nie ważne, czy gra się z bezpośrednim rywalem, czy z przeciwnikiem z dołu tabeli lub z czołówki. W każdej rywalizacji trzeba walczyć o te trzy punkty, aby jak najwcześniej zapewnić sobie udział w Grupie Mistrzowskiej – stwierdził Jakub Żubrowski.

 

Gdynianie też mają o co walczyć, bo ósme miejsce jest cały czas w ich zasięgu. Dlatego niedzielne starcie w Gdyni zapowiada się niezwykle ciekawie. Początek spotkania o godzinie 15.30.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja