Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Wygrana na zmazanie plamy

Po pierwsze zrehabilitować się za wstydliwą porażkę w Sosnowcu. Po drugie odskoczyć od peletonu, który chce odebrać Koronie miejsce w pierwszej ósemce Lotto Ekstraklasy. Te dwa cele Żółto-czerwoni mogą osiągnąć zwyciężając z Wisłą Kraków, która jest bezpośrednim rywalem kielczan w tabeli.

Wysoka przegrana 1:4 z ostatnią drużyną w tabeli była szokiem dla całego zespołu Korony Kielce. W rywalizacji z Zagłębiem gra Żółto-czerwonych zupełnie się nie kleiła. Kielczanie nie byli w stanie przeciwstawić się bardzo zmobilizowanej drużynie gospodarzy. - Trzeba uderzyć się w pierś i wyciągnąć wnioski. Musimy się pozbierać w szatni, bo przed nami bardzo ważny mecz z Wisłą Kraków na własnym boisku. Trzeba zrobić wszystko, żeby zmazać tę plamę. Ostatnie mecze to nie była ta Korona, do której przyzwyczailiśmy w rundzie jesiennej – powiedział Bartosz Rymaniak, kapitan kielczan.

 

- Rozmawialiśmy po Zagłębiu i już nie będziemy do tego wracać. Przed nami bardzo ważne spotkanie z Wisłą. Co się stało w Sosnowcu, to się nie odstanie. Nie chcemy patrzeć wstecz, tylko do przodu – dodał Michał Gardawski, obrońca Korony.

 

Koroniarze w ostatnich tygodniach nie zachwycają stylem. Z drugiej strony jednak regularnie zdobywali punkty w lidze, notując sporo remisów. Dlatego przegrana z Zagłębiem Sosnowiec była tak niespodziewana. – To była pierwsza porażka od sześciu spotkań, dlatego nie ma też co robić wielkiej tragedii. Problem jednak jakiś jest, dlatego musimy go szybko rozwiązać. Robi się straszny  ścisk w tabeli, dlatego trzeba  gromadzić te punkty – stwierdził popularny „Ryman”.

 

Czasu na znalezienie lekarstwa było tydzień. Żółto-czerwoni szczególnie pracowali nad grą ofensywną, aby zacząć zdobywać bramki nie tylko ze stałych fragmentów. 

 

Na szczęście swoje problemy ma też Wisła Kraków, która dochodzi do siebie po zamieszaniu z początku roku. Wiele wskazywało na to, że Biała Gwiazda w ogóle nie przystąpi do nowej rundy. W związku z długami licencyjnymi i groźbą upadku klubu, krakowski zespół opuściło kilku znaczących piłkarzy. Przygotowania do wiosny też pozostawiały sporo do życzenia. Dlatego nie dziwi nierówna forma Wiślaków. Wprawdzie wiosnę zaczęli od wygranej 1:0 nad Śląskiem Wrocław. Potem jednak krakowianie musieli uznać wyższość Lechii Gdańsk oraz Pogoni Szczecin.

 

Jak widać Korona i Wisła na początku roku mierzyły się z podobnymi przeciwnikami. Nieco korzystniej w tym porównaniu wypadają Złocisto-krwiści, którzy z gdańszczanami i szczecinianami ugrali dwa remisy. W sobotę jednak Koroniarzy nie będzie już satysfakcjonował podział punktów. Jeśli kielczanie chcą szybko zapewnić sobie udział w Grupie Mistrzowskiej, to wygrana ze znajdującą się na 10. miejscu Wisłą musi być obowiązkiem. - Każdy w szatni wie, jak to ważny mecz. Nie tylko dla kibiców i klubu, ale także dla nas jako drużyny. Wszyscy wiedzą o tym jak wygląda tabela. Dlatego z niecierpliwością czekamy na sobotę – powiedział Michał Gardawski.

 

Początek rywalizacji na Suzuki Arenie w sobotę o godzinie 18.00.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja