Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Katastrofa w drugiej połowie...

Do końca pierwszej połowy było 2:2, ale po przerwie... Korona Kielce w drugiej połowie straciła aż cztery bramki i musiała pogodzić się z wysoką porażką 2:6. 

Korona Kielce – Wisła Kraków 2:6 (2:2)

Bramki: Arveladze (14’, 28’) – Drzazga (24’, 51’, 80’), Błaszczykowski (37’), Savicevic (54’), Burliga (65’)

 

Korona: Miśkiewicz – Rymaniak, Gnjatić (51’ Sewerzyński), Kovacević, Gardawski – Żubrowski, Petrak (57’ Jukić) – Pucko, Arveladze, Bjelica (68’ Kosakiewicz) – Soriano

 

Wisła: Lis – Burliga (78’ Słomka), Wasilewski, Sadlok, Pietrzak – Błaszczykowski (71’ Palcić), Savicević (83’ Plewka), Basha, Drzazga, Peszko – Kolar

 

Żółte kartki: Żubrowski, Arveladze - Burliga, Savicević, Peszko

 

Pierwsza była niezwykle ciekawa dla publiczności. Już od początku spotkania było widać, że obu drużynom bardzo zależy na zwycięstwie. Bramka otwierająca mecz była więc tylko kwestią czasu. Na szczęście pierwsi trafieniem popisali się Koroniarze. W 14. minucie tuż przed polem karnym rzut wolny wywalczył Aleksandar Bjelica, a stały fragment doskonale wykonał Vato Arveladze. Piłka po strzale Gruzina zatrzepotała w okienku bramki Wisły.

 

Goście jednak nie zamierzali się poddać. Zaledwie 10 minut później ładną kontrę krakowian skutecznie zakończył Krysztof Drzazga. Futbolówkę próbował jeszcze ekwilibrystycznie obronić Michał Miśkiewicz, ale ta zatrzepotała w bocznej siatce.  Na odpowiedź Korony nie trzeba było długo czekać! W 28. minucie po dośrodkowaniu Mateja Pucki, najwyżej w polu karnym wyskoczył Arveladze, który zdobył swoją drugą bramkę w meczu!

 

Rollercoaster emocji po raz kolejny dał o sobie znać w 37. minucie, kiedy Wisła po raz drugi doprowadziła do wyrównania. W pole karne Korony z łatwością wdarł się Jakub Błaszczykowski, który mocnym płaskim strzałem po długim rogu zaskoczył Michała Miśkiewicza. Bardzo ciekawa pierwsza połowa zakończyła się więc wynikiem 2:2.

 

Niestety druga odsłona rozpoczęła się katastrofalnie dla Korony. Nasi zawodnicy już po 54. przegrywali 2:4… Najpierw gościom prowadzenie dał Krzysztof Drzazga. Gdy jeszcze Żółto-czerwoni nie podnieśli się po ciosie, spadł na nich kolejny, tym razem ze strony Vukana Savicevicia.

 

Jakby tego było mało… W 65. minucie na 5:2 dla Wisły podwyższył Łukasz Burliga, a tuż przed końcem meczu wynik meczu na 6:2 dla gości ustalił Krzysztof Drzazga, który ustrzelił w całym spotkaniu hat-tricka.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja