Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Jesteśmy zmuszeni do zmian

- Musimy wytrzymywać tę presję. Oczekujemy od naszej drużyny reakcji po tych dwóch bolesnych porażkach. Chcemy, żeby się zrehabilitowała  – powiedział trener Gino Lettieri przed meczem wyjazdowym z Jagiellonią Białystok.

Niestety jednak kadra Korony będzie mocno osłabiona w najbliższym starciu. - Brakuje nam kilku zawodników i znowu jesteśmy zmuszeni do zmian w składzie. Nie będzie Ognjena Gnjaticia, Joonasa Tamma i Oskara Sewerzyńskiego.  Chory jest też Elia Soriano i zobaczymy, jak się będzie czuł w sobotę. Nie bądźcie zaskoczeni, że ponownie zmieni się skład – zapowiada trener.

 

Szkoleniowiec jednak nie ma na myśli zmian w obronie. Swojej szansy nie dostanie raczej Piotr Malarczyk. - Marquez wraca po pauzie za kartki, gotowy do gry jest Kovacević. Gdzie miałby zagrać Malarczyk? To bardzo dobry zawodnik, ale nie jestem trenerem, który odsuwałby zawodnika po dwóch słabych meczach. Znamy wartość „Kovy”, to jeden z naszych najlepszych obrońców – stwierdził Lettieri.

 

Trener odpowiada na zarzuty, że dokonuje zbyt wiele roszad w składzie zespołu. - W ofensywie czasami może to wygląda dla was dobrze, ale nie dla nas i z tego biorą się zmiany. W defensywie natomiast nigdy nie zmienialiśmy składu bez potrzeby, jeśli wszyscy byli zdrowi – zaznacza włoski szkoleniowiec.

 

Lettieri mocno wierzy, że jego drużyna wywalczy w Białymstoku dobry wynik i tym samym wróci do pierwszej ósemki. - Gdybyśmy w to nie wierzyli, to nie powinniśmy tutaj stać. To będzie również trudny mecz dla Jagiellonii. Grają u siebie, ale tylko zremisowali tam na przykład z Górnikiem. Przegrali też 0:4 ze Śląskiem Wrocław. Inni również mają trudne mecze. Pogoń Szczecin musi na przykład zagrać z Legią Warszawa, będą też derby Krakowa – przypomniał trener.

 

Włoch skomentował także słabszą formę Korony w ostatnich spotkaniach.  - Takie fazy są normalne. Przeżyliśmy to już nie tylko w grupie mistrzowskiej, ale też przed przerwą zimową w zeszłym sezonie. Przegraliśmy 1:5 z Jagiellonią, 0:3 z Arką, wyszarpaliśmy 1:1 z Piastem… W Lidze Mistrzów Schalke przegrało 0:7, Atletico 0:3… Takie porażki to jest piłka – powiedział Lettieri.

 

- Chcę coś przypomnieć, bo mam bardzo dobrą pamięć. Kiedy latem odeszli od nas kluczowi zawodnicy, jak: Kaczarawa, Kiełb, Dejmek czy Cvijanović, to pisaliście, że jesteśmy pierwszym kandydatem do spadku. Dziś do czwartego miejsca brakuje nam tylko cztery punkty. Nie wygląda to tak źle, jak wiele osób mówiło przed sezonem. W poprzednim sezonie wywalczyliśmy sobie awans do pierwszej ósemki dopiero w przedostatniej kolejce. To wcale nie było łatwiejsze niż teraz. Koronie zawsze jest trudno wejść do pierwszej ósemki, nigdy nie będzie łatwo – zakończył szkoleniowiec kieleckiego zespołu.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja