Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Nie będziemy się chować i bać rywali

- Tak jak przypuszczaliśmy, czeka nas siedem bardzo trudnych dni. To czas trzech ciężkich meczów. Mam nadzieję, że drużyna dalej będzie podążała taką drogą jak do tej pory i pokaże nastawienie z meczu z Lechem – mówi przed meczem z Cracovią  trener Korony Kielce, Gino Lettieri.

 

Do końca rundy zasadniczej pozostają trzy spotkania. Żółto-czerwoni już we wtorek zmierzą się z Cracovią, która obecnie ma 2 punkty przewagi nad kielczanami. Co ciekawe, obie drużyny dzieli sześć miejsc w tabeli, co pokazuje, jak wiele może się zmienić w przeciągu najbliższego tygodnia, w którym zaplanowano dwie ligowe kolejki.

 

- Postaramy się zdobyć w dwóch najbliższych spotkaniach komplet punktów, aby spokojnie myśleć o pierwszej ósemce. Cracovia to ciekawy przeciwnik i czeka nas interesujące starcie. Czekam już na ten mecz i mam nadzieję, że zespół pokaże się z jak najlepszej strony – uważa Włoch.

 

Motywacja w szatni Korony jest ogromna przed starciem z Cracovią. – Oba zespoły grają o wszystko. Właśnie dlatego uważam, że ten mecz będzie naprawdę interesujący. Mamy nadzieję, że to my wygramy i przywieziemy do Kielc trzy punkty. Nie mamy powodu, aby obawiać się przeciwników. Drużyna pokazała charakter w tych dwóch ostatnich meczach. Jagiellonia i Lech to nie są najsłabsze drużyny, więc teraz też nie będziemy się chować i bać rywali – zaznacza Lettieri.

 

Korona tak samo jak przed rokiem po 27. seriach gier zgromadziła 40 punktów. W tym roku może się jednak okazać, że do gry w Grupie Mistrzowskiej potrzeba większej ilości zdobytych „oczek”. – Mamy swoje zadanie do wykonania. Wynik punktowy wygląda tak samo, jak przed rokiem, ale różnica wynika z tego, że kilka drużyn z czołówki zebrało trochę więcej punktów. Końcówka będzie bardzo interesująca – oznajmia szkoleniowiec żółto-czerwonych.

 

Po meczu z Koroną, trener Lecha Poznań, Adam Nawałka został odsunięty od prowadzenia pierwszego zespołu. Szkoleniowiec Korony odniósł się do tej kwestii. - Współczuję Adamowi Nawałce, podobnie jak każdemu trenerowi, który znalazł się w takiej sytuacji. Tym bardziej, że pracował w Lechu bardzo krótko. Uważam go za bardzo dobrego szkoleniowca i jest mi zwyczajnie przykro, że tak zakończyła się ta sytuacja – kończy Lettieri.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja