Sponsor Miasto Kielce

| Rezerwy

Rezerwy przegrały w meczu na szczycie

Mocno odmłodzona druga drużyna Korony Kielce musiała uznać wyższość Neptuna Końskie. Podopieczni Sławomira Grzesika przegrali na wyjeździe 0:2. Jedną z bramek zdobył były zawodnik Żółto-czerwonych, Łukasz Jamróz. 

Neptun Końskie - Korona II Kielce 2:0 (1:0)

Bramki: Pach 44', Jamróz 51'.

 

Korona II: Sokół - Więckowski, Pierzchała, Kloc, Kordas - Szałas (80' Kośmicki), Jopkiewicz (60 Świderski), Dziubek, J. Górski (55' Matuszewski), Petrović (46' Piróg) - Rogoziński.

 

Mecz na samym szczycie IV ligi odbył się sobotę, dlatego Sławomir Grzesik nie mógł skorzystać z pomocy zawodników, którzy na co dzień trenują z pierwszą drużyną. Do rezerw oddelegowani zostali tylko Paweł Sokół, Kornel Kordas i Piotr Pierzchała. Ten ostatni w wieku 20 lat był najstarszym zawodnikiem w składzie kieleckiej ekipy.  

 

Niestety wykorzystała to bardziej doświadczona drużyna Neptuna, która tuż przed starciem zajmowała drugą pozycję w tabeli. Kielczanie długo utrzymywali wynik remisowy, ale w 44. minucie skapitulowali, kiedy kontrę gospodarzy wykorzystał Krzysztof Pach. - Straciliśmy bramkę w najmniej odpowiednim momencie. Graliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę. Po naszej groźnej akcji gospodarze wyprowadzili kontratak. Wtedy uwidoczniła się przewaga fizyczna graczy Neptuna. W czasie akcji pojedynek siłowy przegrał jeden z naszych zawodników - ocenił trener Sławomir Grzesik.

 

Tuż po przerwie wszystko było już jasne, gdyż na 2:0 podwyższył Łukasz Jamróz. Wprawdzie pierwszy strzał byłego napastnika Korony najpierw obronił Paweł Sokół, ale wobec dobitki był już bezradny. - W drugiej połowie musieliśmy dokonać paru zmian. Kontuzji doznał Ernest Jopkiewicz, zejść z boiska musiał też Zvone Petrović. Nasza gra się wtedy trochę posypała. Nie jestem zadowolony z wyniku, bo przegraliśmy po kilku zwycięstwach z rzędu. Walczymy jednak dalej o najwyższe cele. Trzeba wyciągnąć wnioski z tego spotkania - podsumował Sławomir Grzesik. 

 

Po przegranej druga drużyna Korony Kielce spadła na drugie miejsce w tabeli IV ligi. Na szczyt może jednak powrócić już w środę, kiedy rozegra zaległy mecz z Łysicą Bodzentyn. Początek starcia na stadionie przy ulicy Szczepaniaka w środę o godzinie 17. 

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja