Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Trudno było się przebić przez mur Miedzi

- Tuż przed konferencją oglądaliśmy tę sytuację Soriano. Mógł sam zdobyć bramkę, mógł podać do Forbesa lub wycofać do Vato. Ta okazja powinna być wykorzystana, ale niestety tak się nie stało - mówił rozczarowany trener Gino Lettieri po bezbramowym remisie z Miedzią. 

Dominik Nowak: - Krótko podsumuję to spotkanie. Dla nas każdy wyszarpany punkt jest ważny. Oczywiście przyjeżdżaliśmy tutaj z myślą o zwycięstwie, ale biorąc pod uwagę przebieg meczu, to obie drużyny miały przynajmniej po dwie sytuacje. Gdyby któraś ze stron była skuteczniejsza, to skończyłoby się 1:0. Wyszarpaliśmy punkt, a teraz czeka nas okres spokojnej pracy przez ten tydzień. Potem mamy jeszcze trzy spotkania. Zespół był dzisiaj bardzo zdeterminowany. Było dużo walki. Niekiedy brakowało nam jeszcze płynności. Trzeba jednak pochwalić nasz zespół za determinację. Dali z siebie 100 procent, dlatego dopisujemy sobie punkt.

 

Gino Lettieri: - Nie oglądaliśmy porywającej gry w wykonaniu obu zespołów. Widać już zmęczenie tymi rozgrywkami. W pierwszej połowie szukaliśmy swoich sytuacji, naciskaliśmy przeciwnika, ale on bronił się w 10 zawodników. Było bardzo ciężko przebić się przez ten mur. Kiedy rywal gra tak defensywnie, to trzeba go rozpracować taktycznie. Nam jednak brakowało takiej gry i podań, które mogłyby zaskoczyć Miedź.

 

- Druga połowa był zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. Graliśmy szybszą piłkę i stworzyliśmy sytuacje bramkowe. Niestety tak jak w poprzednich meczach, nie strzeliliśmy bramki. A jak się nie strzela, to nie można wygrać spotkania.

 

- Tuż przed konferencją oglądaliśmy tę sytuację Soriano. Mógł sam zdobyć bramkę, mógł podać do Forbesa lub wycofać do Vato. Ta okazja powinna być wykorzystana, ale niestety tak się nie stało.

 

- Chciałem dzisiaj zagrać bardziej ofensywie, a nie defensywnie. W przerwie trzech zawodników zgłosiło problemy z urazami. W trakcie drugiej połowy w zasadzie wykonaliśmy trzy zmiany jedna po drugiej, dlatego do końca nie mogliśmy skorzystać z Oskara Sewerzyńskiego. Oczywiście można go było wystawić od początku spotkania, ale nie jestem do końca przekonany, że wytrzymałby 90 minut. Była możliwość wprowadzenia go w drugiej połowie, ale te trzy wymuszone zmiany zweryfikowały sytuację.

 

- Jeśli polska liga ma iść do przodu, to powinniśmy się zastanowić, czy runda finałowa jest potrzebna. Moim zdaniem warto to zmienić. W ciągu dwóch i pół tygodnia każda z drużyn zagra aż siedem meczów. To bardzo duże obciążenie, które nie służy temu, żeby oglądać dobre rozgrywki. Ostatnio byłem na finale Pucharu Polski. Wszyscy widzieliśmy, że gra nie była porywająca. Jednak to było dodatkowe obciążenie dla tych dwóch drużyn. Dlatego nie możemy wymagać, żeby gra była piękna dla oka. Ten system z podziałem  tabeli ekstraklasy nie jest do końca sensowny. Nasza liga kończy się 18 maja. Zespoły, które kwalifikują się do europejskich pucharów nie są w stanie rywalizować z drużynami z Hiszpanii czy Niemiec, bo u nich przerwa trwa zdecydowanie dłużej. Nie możemy być konkurencyjni, jeśli nie mamy czasu na regenerację.

 

- Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie 16 zespołów. Proponowałbym jednak zmianę, aby Puchar Polski rozgrywany był na weekendach. Wtedy te rozrywki byłby dużo ciekawsze i przychodziłoby więcej ludzi na stadion. Drużyny, które dochodziłyby do dalszych faz, miałby tylko 4-5 dodatkowych spotkań. To byłoby idealne obciążenie, po którym drużyny mogłyby  rywalizować w Lidze Mistrzów lub Lidze Europy. Mistrzostwo Polski byłoby też inaczej odbierane, bo jeśli nie runda finałowa, to Legia nie zdobyłaby tytułu po 30 kolejkach. W tej chwili mistrzostwo zdobywa zespół, który ma najdłuższą ławkę. Nie jest to tylko kwestia sportowa.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja