Sponsor Miasto Kielce

| CLJ

CLJ U-17: Minimalna porażka w pierwszym meczu

W pierwszym meczu półfinałowym mistrzostw Polski U-17, Korona Kielce przegrała z Lechem Poznań 1:2. Żółto-czerwoni otworzyli wynik spotkania, jednak dwa szybko stracone gole w końcówce spotkania sprawiają, że we Wronkach będą musieli odrabiać straty.

Korona Kielce U-17 – Lech Poznań U-17 1:2 (0:0)

Bramki: Szelągowski 78’ (k) – Kołtański 81’, Ławrynowicz 83’.

 

Korona U-17: Karyś – Kośmicki (60’ Skupień), Kiełb, Deka, Ł. Górski (69’ Klapa) – Tomczyk (46’ Konstantyn, (87’ Śliwa), Kaczmarski (78’ Płocica), K. Turek, Szelągowski – Słabosz (46’ Gierczak), Rybus.

 

Lech U-17 (skład wyjściowy): Bąkowski – Makuch, Tomal, Wachowiak, Gogół, Strózik, Szramowski, Wilak, Fietz, Borowski, Kołtuński.

 

Od pierwszej minuty spotkania motorem napędowym juniorów młodszych Korony Kielce był Daniel Szelągowski. Mistrz Polski do lat 18 wystąpił w drużynie rok młodszej starając się pomóc jej w awansie do finału. Mimo tego, że zawodnik w ostatnich dniach borykał się z grypą żołądkową, to na boisku nie było widać, aby jego osłabienia.

 

 

Już w 3. minucie po strzale Szelągowskiego piłka trafia w słupek, a kilka minut później jego indywidualny rajd zakończył uderzeniem w sytuacji sam na sam, jednak skuteczną interwencją popisał się bramkarz gości. Korona przed przerwą stwarzała sobie wiele sytuacji, ale skuteczność gospodarzy pozostawiała wiele do życzenia. Tuż przed końcowym gwizdkiem Lech stworzył jedną z niewielu okazji, ale kapitalną interwencją w sytuacji jeden na jeden popisał się golkiper żółto-czerwonych, Jakub Karyś.

 

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Korona przeważała i w końcu udało jej się udokumentować przewagę golem. Po zagraniu ręką w polu karnym sędzia podyktował „jedenastkę”. Do piłki podszedł Szelągowski i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania.

 

 

Chwilę później Korona dała się dwukrotnie zaskoczyć ofensywie Lecha. Przyjezdni w ciągu 120 sekund wyprowadzili dwie kontry, które zakończyły się trafieniami. Kołtuńskiego i Ławrynowicza. Żółto-czerwoni będą musieli odrabiać straty w Poznaniu.

 

 

- Byliśmy dzisiaj lepszą drużyną. Strzeliliśmy bramkę, jednak w końcówce zabrakło nam koncentracji i musimy przełknąć gorycz porażki. Nie ma jednak mowy o składaniu broni. Jedziemy do Poznania po awans. Kilku zawodników wróci po kontuzjach i wciąż walczymy o finał. To piłka młodzieżowa i odrobienie tej straty jest jak najbardziej możliwe – mówi trener Korony U-17, Michał Gębura.

 

Rewanż odbędzie się 13 czerwca, o godz. 12 we Wronkach.

 

WIĘCEJ ZDJĘĆ Z MECZU

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja