Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| CLJ

Finał juniorów nie dla Korony U-17

Pomimo walecznej postawy na boisku, drużyna Korony Kielce przegrała z Lechem Poznań 6:2 w drugim półfinałowym spotkaniu o mistrzostwo Polski juniorów młodszych. Końcowy rezultat nie zmienia faktu, że nasi młodzi zawodnicy są jedną z czterech najlepszych drużyn w kraju.

Lech Poznań U-17 – Korona Kielce U-17 6:2 (3:0)

Bramki: Ławrynowicz 10’, Wilak 20’, Kołtański 26’, 81’, Kozubal 87’ Gil 92’ - Rybus 48’, Płocica 74’,

 

Lech U-17 (skład wyjściowy): Bąkowski – Makuch, Tomal, Wachowiak, Strózik, Szramowski, Wilak, Ławrynowicz, Fietz, Borowski, Kołtański.

 

Korona U-17: Karyś (46’ Picheta) – Kiełb, Kaczmarski (67’ Słabosz), Gierczak (83’ Śliwa), Turek, Kośmicki, Cukrowski, Górski (46' Tomczyk), Dela, Konstantyn (62’ Płocica), Rybus.

 

Pierwsza groźna akcja w spotkaniu została skonstruowana przez kieleckich piłkarzy. Zaskakujący strzał z zza pola karnego w 6. minucie udało się jednak odbić bramkarzowi Lecha. Poznańscy juniorzy zrewanżowali się kontratakiem w 10. minucie i po technicznym strzale z pola karnego Igora Ławrynowicza wynik spotkania został otwarty. W 20. minucie młodzi piłkarze Lecha podwyższyli prowadzenie, Filip Wilak minął Jakuba Karysia i skierował piłkę do pustej bramki. W 26. minucie spotkania juniorzy Lecha prowadzili z zespołem Korony już 3:0. Po wykonaniu rzutu wolnego, około 45 metrowe podanie powędrowało do Damiana Kołtańskiego, ten natomiast trafił do bramki w sytuacji sam na sam po bardzo ładnym przyjęciu piłki. W 31. minucie spotkania juniorzy Korony mieli idealną okazję do zdobycia gola kontaktowego. Jakub Rybus minął bramkarza i strzelił w światło bramki Lecha, jednak sytuację uratował jeden z obrońców interweniując na linii bramkowej. 40. minuta meczu była prawdziwym sprawdzianem dla bramkarza poznaniaków, który wybronił trzy groźne uderzenia zawodników Korony, w tym strzał z 4 metrów Jakuba Konstantyna. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 3:0 dla ekipy gospodarzy. Młodzi piłkarze Korony zaatakowali od samego początku, szukając swoich okazji do nadrobienia strat z pierwszego spotkania, jednak to Lech był drużyną bardziej skuteczną i opanowaną, wykorzystującą dobrze sytuacje i kontrataki.

 

Po zmianie stron od mocnego uderzenia rozpoczęli kieleccy juniorzy, którzy w szatni zostali dobrze zmotywowani podczas przerwy. W 48. minucie Jakub Konstantyn przejął piłkę w środkowej strefie boiska i zagrał do Jakuba Rybusa, napastnik w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza gospodarzy, zmieniając wynik na 3:1. Żółto-czerwoni przeważali na boisku, podbudowani zdobyciem bramki. Swoje sytuacje mieli kolejno Jakub Rybus, Iwo Kaczmarski oraz Jakub Konstantyn, jednak szczęście stało po stronie gospodarzy. Ofensywne nastawienie kielczan widać było również przez fakt, że często bronili się przy kontratakach tylko dwójką stoperów. Strzały z dystansu i stałe fragmenty gry sprawiały sporo problemów stojącemu w bramce Lecha Krzysztofowi Bąkowskiemu. W 74. minucie nastąpiło kolejne przełamanie. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał Szymon Płocica, umieszczając piłkę w siatce poznaniaków po rykoszecie. Wynik 3:2 dawał nadzieję na bardzo emocjonującą końcówkę meczu. Juniorzy Lecha starali się nie dopuścić Koroniarzy do wyrównania. W 80. minucie Oliver Zaręba przeprowadził rajd i wpadł z piłką w pole karne kielczan, gdzie został sfaulowany. Minutę później rzut karny na bramkę zamienił Damian Kołtański i zrobiło się 4:2. Ta bramka mocno skomplikowała sytuację Korony. Żółto-czerwoni nie poddawali się jednak i nadal próbowali odmienić losy tego spotkania. Dwa ostatnie ciosy ze strony poznaniaków padły w 87. minucie po trafieniu Antoniego Kozubala i w 92. minucie po golu Jakuba Gila, który ustalił końcowy rezultat na 6:2.

 

Juniorzy młodsi Korony Kielce mimo porażki w półfinale, mogą być bardzo zadowoleni ze swojej postawy w tym sezonie. Podopieczni Michała Gębury i Marka Graby są jedną z czterech najlepszych drużyn w Polsce! Gratulujemy sukcesu i życzymy podobnych osiągnięć w nadchodzących rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów! 

 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja