Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Zimny prysznic z Łodzi może nam wyjść na dobre

- Przed meczem można składać deklaracje, ale weryfikacja przychodzi na meczu. Mamy plan na przeciwnika, a zimny prysznic z Łodzi może wyjść nam na dobre – uważa pomocnik Korony Kielce, Jakub Żubrowski.

Dla obu drużyn mecz w Bełchatowie będzie spotkaniem wyjazdowym. Raków, który rozgrywa tam mecze domowe nie miał wielu okazji do przetestowania tamtejszej murawy. Z tego, co zasięgnąłem języka, Raków nie ma możliwości, aby potrenować w Bełchatowie. Dla nich też to będzie novum. Skandaliczną decyzją jest to, że nasi kibice nie mogą pojawić się w sektorze gości i dowiadują się o tym w czwartek, na dwa dni przed meczem. Wyszło bardzo słabo – uważa wychowanek Korony Kielce.

 

Podobnie jak w Kielcach, włodarze Rakowa stawiają na stabilizację na stanowisku trenera. Szkoleniowiec Marek Papuszyn pracuje z drużyną z Częstochowy od kwietnia 2016 roku. – Atutem Rakowa jest zgranie. Rywalizowałem z nimi jeszcze w II lidze. Ich stabilizacja polega na tym samym trenerze, tym samym systemie. Każdy jest świadomy, że ich ogromną bronią są stałe fragmenty – wymienia 27-latek.

 

W większości sparingów Jakub Żubrowski występował w środku pola wraz z Ognjenem Gnjaticiem. Jak wygląda ich współpraca? – O moim partnerze decyduje trenera, a ja „Ogiemu” mogę wystawić tylko pozytywną laurkę. Jest jednym z naszych najlepszych zawodników jeśli chodzi o grę w defensywie i odbiór piłki. Jeśli chodzi o mnie, będę oczekiwał więcej niż w zeszłym roku. Mam nadzieję, że problemy zdrowotne już za mną i liczę na dobrą formę – twierdzi „Żuber”.

 

Nie można jednak być pewnym, że to ta para wybiegnie w pierwszej jedenastce na mecz z Rakowem. –  O składzie dowiemy się dopiero w sobotę. Mój zawód polega na tym, żeby dawać z siebie sto procent i więcej na co dzień. Każdy człowiek potrzebuje motywacji, bo konkurencja nie śpi – przytomnie stwierdza zawodnik żółto-czerwonych.

 

Szatnia Korony uległa sporej metamorfozie przed startem obecnego sezonu. – Można to różnie oceniać, ale sądzę, że rachunek końcowy wychodzi na plus. Zawodnicy, którzy przyszli, mogą nam dać dużo jakości. Na ogół jednak gracze ci są po niezbyt udanym dla siebie okresie, więc muszą dojść do dyspozycji fizycznej. A druga sprawa to scalenie tej grupy – nie mówię o atmosferze, bo ją przede wszystkim budują wyniki. Nie istnieją problemy językowe, bo jesteśmy do tego przyzwyczajeni od lat. Widać to nawet na konferencji – „Kova” udziela wypowiedzi całkiem dobrze radząc sobie w języku polskim – podsumowuje Żubrowski.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja