Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Wywiad

Kamil Walas

Będziemy się uczyć tej ligi, ale nastroje w drużynie są dobre

Podsumowanie okresu przygotowawczego Korony II Kielce, przełożona inauguracja i cele jakie będzie chciał osiągnąć szkoleniowiec z rezerwami w sezonie 2019/2020. Zapraszamy do rozmowy z trenerem Sławomirem Grzesikiem. 

Wasza inauguracja została nieco przesunięta w czasie. Jak to wpłynęło na morale w drużynie ?

Sławomir Grzesik – Ja bym chciał ten mecz grać bo widziałem, że chłopaki przygotowywali się z dużą sumiennością do tego spotkania. Byli w dobrej dyspozycji dlatego szkoda, że nie gramy, ale mówi się trudno. Przełożymy po prostu o parę dni, bo już 15 sierpnia mamy mecz wyjazdowy z Wisłą Sandomierz. Teraz na sobotę staramy się szukać jakiegoś sparingpartnera. Na pewno będziemy chcieli to zakończyć jakąś grą. Czy to wewnętrzną czy sparingiem, ale jednak szkoda, że nie gramy normalnego spotkania.

Czy jest ktoś konkretny wytypowany, czy trwają jeszcze rozmowy?

– Trwają rozmowy bo ciężko jest kogoś złapać. Każdy jest już podogrywany, albo rozpoczyna swoje mecze ligowe.


Jakie nastroje panują w drużynie przed startem 3. Ligi?

– Na pewno jest to wielka niewiadoma. Będziemy się uczyć tej ligi, ale nastroje w drużynie są dobre. Powiedziałbym, że nawet lepsze niż były na samym początku kiedy zaczęliśmy trenować. Niektórzy chłopcy trenowali ze sobą wcześniej, niektórzy nie. Docierali się ze sobą. Pracuje z nami też Piotr Malarczyk, fajnie podchodzi do obowiązków, pokazuje młodszym kolegom jak należy profesjonalnie trenować. Jestem pełen nadziei, że będziemy grali dobrze w tej lidze. Jak? Nie wiem do końca dlatego, że są to rezerwy. To jest specyfika drugiego zespołu, że pracuje się troszkę inaczej niż w drużynie, w której ma się określoną kadrę bo tu będą schodzić zawodnicy z PKO Ekstraklasy. Będziemy brali też najlepszych zawodników Centralnej Ligi Juniorów, na poszczególne mecze. Niewiadomych jest dużo, bo takim warunkami rządzi się praca w II drużynie.




Mimo to drużyna składa się z młodych zawodników. Czy to gwarancja sukcesu?

– W zależności co nazwiemy sukcesem. Czy stricte wynik punktowy czy to, że zawodnik młody ogrywa się w piłce seniorskiej. My mamy za zadanie przede wszystkim przyzwyczajać piłkarzy do gry w pierwszej drużynie.


Byliście na obozie w Woli Chorzelowskiej. Jak trener ocenia ten obóz pod względem motorycznym?

– Pracowaliśmy naprawdę ciężko, w bardzo dobrych warunkach. Był z nami w tym czasie zespół z Centralnej Ligi Juniorów. Pozwoliło to na wymianę chłopaków między sobą czy na grę kontrolną. Ci młodzi zawodnicy będą płynnie przechodzić do nas i mogliśmy się im przyjrzeć. Wyglądali fizycznie dobrze, ale przede wszystkim ten obóz pozwolił nam się scalić jako zespół pod względem mentalnym. Chłopcy lepiej się poznali jako drużyna. Myślę, że idzie to w dobrym kierunku. Jak to będzie wyglądać? Zbyt dużo niewiadomych, żeby w tej chwili coś przewidywać bo na pewno będzie dużo zmian rotacyjnych w składzie. 


Na jakie aspekty gry był kładziony nacisk podczas przygotowań?

– Nacisk był kładziony przede wszystkim na przygotowanie  motoryczne, ale także na sprawy taktyczne. Zgranie całego zespołu, jak mamy przechodzić z obrony do ataku i odwrotnie. Pracowaliśmy przede wszystkim, żeby to dobrze współdziałało i współpracowało, chociaż możemy grać też w innym składzie. Staraliśmy się pokazać drużynie w jakim kierunku będziemy szli, w jakim kierunku będziemy grać, kiedy będą schodzić zawodnicy z pierwszego zespołu. Dyskutowaliśmy na ten temat ze sztabem pierwszej drużyny i chcemy grać podobnie jak pierwszy zespół.


Czy podczas okresu przygotowawczego, któryś z zawodników szczególnie przykuł uwagę trenera pod względem rozwoju?

- Wydaje mi się, że wszyscy robią postępy. Nie chciałbym tutaj indywidualnie kogoś wyróżniać, bo to są różne pozycje w drużynie. Inaczej się patrzy na zawodnika, który gra w linii obrony, a inaczej na tego, który jest odpowiedzialny za coś innego. Na przykład na napastnika, który strzela bramki. Myślę, że wielu chłopaków robi postępy, przez to, że trenują i to naprawdę intensywnie. Staraliśmy się prowadzić zajęcia w podobnej intensywności jak pierwszy zespół. Chłopcy znieśli to w miarę dobrze. Był moment takiego zmęczenia, ale to jest normalne w tym okresie przygotowawczym jakim jest obóz. Teraz złapali troszeczkę świeżości i wygląda to naprawdę obiecująco. To wszystko zweryfikuje liga.





Rozegraliście sparing z juniorami Leicester City. Jak drużyna zaprezentowała się na tle takiego rywala?

-  Zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Tak naprawdę powinniśmy ten mecz wygrać. Mieliśmy słupki, poprzeczki. Był to fajny, solidny sparing z silnym zespołem grającym mocną angielską piłkę. Była to dla nas ważna lekcja. Tak samo zagraliśmy również wartościowy sparing z MFK Frỳdek – Mistek, który przegraliśmy. Mieliśmy momenty dobrej i słabszej gry, ale dalej pracowaliśmy nad przygotowaniami do następnych sparingów. Mecze kontrolne były dla sztabu szkoleniowego bardzo wartościowe pod względem zobaczenia czegoś, czego nam brakuje. Wiemy w jakim kierunku mamy iść i na co kłaść większy nacisk.


Który z rozegranych meczów był dla was najtrudniejszy?

– Najtrudniejszy był dla nas sparing, rozegrany na obozie, z MFK Frỳdek – Mistek. Byliśmy wtedy po bardzo mocnych obciążeniach. Mieliśmy ciężkie treningi i graliśmy po jednostce treningowej. Była to mocna fizycznie drużyna, która chce walczyć o wejście do wyższej ligi.


Pozostając w temacie sparingów. Po powrocie rozegraliście wewnętrzną grę mieszając składy rezerw i pierwszej drużyny. Jak Pana podopieczni zaprezentowali się na tle pierwszej drużyny?

– Niektórzy na pewno dobrze. Zrobili kilka fajnych akcji indywidualnych i zespołowych. Ten sparing uważam za bardzo ciekawy. Rozmawialiśmy o tym ze sztabem I drużyny i uzgodniliśmy, że takie coś będziemy robić częściej bo moi zawodnicy mają możliwość konfrontacji i zobaczenia czego im jeszcze brakuje. Na takiego młodego zawodnika działa to motywująco, bo oni chcą poprawiać swoje umiejętności, co daje również efekt w postaci mocnej pracy. To była fajna inicjatywa ze strony trenera Lettieriego i fajny mecz dla nas pod względem nauki.




Jakie cele zakładacie sobie na ten sezon?

– Najważniejszym celem jest rozwój młodych zawodników pod kątem gry w pierwszym zespole. Dlatego mamy tutaj pierwsze schody. Pierwszy przeskok w postaci III ligi, by ten zawodnik się ograł i podnosił swoje umiejętności na poziomie seniorskim.


Motor Lublin, KSZO Ostrowiec, Hutnik Kraków czy Podhale Nowy Targ, to jedni z kilkunastu przeciwników, z jakimi przyjdzie wam się zmierzyć w III lidze. Czy Korona II może być czarnym koniem rozgrywek?

– Jest zbyt wiele niewiadomych. Przez to nie podejmę się takiej oceny czy będziemy czarnym koniem, czy będziemy się bronić przed spadkiem. My chcemy przede wszystkim dobrze grać i rozwijać tych zawodników by im pomóc w wejściu w przyszłości do I zespołu. Mają nad sobą pracować na poziomie seniorskim.


Czego wam życzyć w nowym sezonie?

– Dobrej gry i oby jak najwięcej zawodników znalazło się w pierwszej drużynie.



 

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja