Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Trenerzy po meczu Cracovia - Korona

Przegrywamy w tym momencie trzeci mecz z rzędu po błędach przy stałych fragmentach gry. - Gino Letteri 

Gino Letteri - Musze przyznać że zespół prezentował się naprawdę dobrze w ofensywnie oraz w defensywie. Najgorsze jest to, że możemy ustawiać zespół tak jak nam się podoba, tak byśmy mogli wygrać ale przegrywamy w tym momencie trzeci mecz z rzędu po błędach przy stałych fragmentach gry. To nie były bramki, które były stworzone z ofensywnych akcji. Przez to, że padł, nasza cała postawa w pierwszej połowie, gra ofensywna oraz defensywna, przestała mieć znaczenie. Najgorsze jest to, że rozmawiałem z zespołem, uczulałem ich na takie sytuacje, ponieważ jak wiadomo z Legią Warszawa straciliśmy w bardzo podobnej sytuacji bramkę w ostatnich sekundach gry  i tak naprawdę z Arką Gdynia również wyglądało to podobnie. W tym momencie można powiedzieć, z normalnych sytuacji z boiska, mamy problem załatwiony bo potrafimy sobie poradzić ale ze stałymi fragmentami gry cały czas mamy kłopoty. Druga połowa wyglądała w naszym wypadku inaczej. Wiedzieliśmy, że Cracovia będzie wychodziła prowadząc 1:0 i będzie grała bardziej ofensywnie ale przygotowaliśmy się na to cofając się trochę. Liczyliśmy na to, że z kontry uda nam się doprowadzić do wyrównania. Muszę  z tego miejsca pogratulować Cracovii, za to, że zdobyła bramkę i wygrała ten mecz zasłużenie, ponieważ kiedy strzelasz bramkę to musi być ten mecz dla Ciebie wygrany.

Michal Probierz: - Wiedzieliśmy, że to jest bardzo ciężki przeciwnik. Znając Gino Letteriego, widać jak zmienia różne ustawienia. Jest to bardzo agresywny zespół w pressingu i nie potrafiliśmy zgrywać piłkę, chcieliśmy to robić ale zespół Korony był bardzo blisko. Nie wiem jak na górze, ale na dole nie dało się oddychać więc chwała zawodnikom, bo stanie z boku było ciężkie a co dopiero biegać po boisku. Muszę ich pochwalić bo bardzo dużo ambicji włożyli bo cały tydzień ciężko trenowaliśmy by tą  przygodę pucharową wyrównać. Nie potrafiliśmy środka pola utrzymać i zbyt łatwo traciliśmy piłkę. Bardzo pomógł Michał Helik z ławki, bo szybko podał piłkę i chwała chłopakowi bo widać, że tu nie jest nikt obrażony, tylko stara się pomóc zawodnikowi, który gra, bo bramka którą strzelił Hanca, uspokoiła grę. W drugiej połowie, mimo że Korona postawiła wszystko na jedną kartę, mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Obawialiśmy się tylko tego słońca, które było w tej końcówce i przez to te długie podania były bardziej ryzykowne. Brakuje nam takiego cwaniactwa żeby zamknąć mecz, ale najważniejsze jest to, że zdobyliśmy bramkę i zagraliśmy na zero z tyłu. Nerwowość na pewno u zawodników była z tego powodu, że z Pogonią przegraliśmy ostatnio mecz, w pucharze też oraz z ŁKS-em i przez to jest dużo niepewności w zawodnikach jak się przegrywa trzy mecze. Co do Lucjusza, to ocenie go bardzo pozytywnie mimo, że zszedł bo mu trochę sił zabrakło ale ten brak młodzieżowca pokazuje, że mamy dwa mecze i sześć punktów, więc nie jest tak źle z tymi młodzieżowcami i na pewno Strózik dał dobrą zmianę bo był agresywny. W kolejce czeka jeszcze wielu zawodników, z których chcieliśmy skorzystać ale nie ma możliwości i jest to trudne i dlatego uważam, że większość trenerów powinna się odezwać i powiedzieć o tej czwartej zmianie za młodzieżowca bo moglibyśmy wtedy korzystać z większej ilości piłkarzy i byłoby zdecydowanie łatwiej.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja