Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Problemem były błędy jednostek, a nie przygotowanie

- Pogoń od dwóch i pół sezonu gra w podobnym składzie. Są więc bardzo ograni i świetnie funkcjonują jako drużyna. Nie ma łatwych spotkań w ekstraklasie. Pokazuje to przykład Lecha, który przegrał 1:3. Nie spodziewamy się lekkiej i łatwej gry – stwierdził trener Gino Lettieri przed rywalizacją ze szczecinianami.



Niestety włoski szkoleniowiec nie wie, czy w poniedziałek będzie mógł skorzystać ze swoich dwóch podstawowych zawodników. - Nie jesteśmy pewni czy Ognjen Gnjatić i Adnan Kovacević będą brani pod uwagę. W tej chwili obaj trenują indywidualnie. „Kova” ma problemy z mięśniami, które za dwa lub trzy dni powinny minąć. Gorzej wygląda sytuacja Gnjaticia, który miał lekkie naderwanie mięśnia. Musimy być bardzo ostrożni, dlatego nie możemy przyśpieszyć jego okresu rekonwalescencji. Natomiast dzisiaj pierwszy raz z drużyną trenuje Milan Radin. Przez te kilka dni zobaczymy w jakiej jest dyspozycji – wyjaśnił Lettieri.

 

Trener nie do końca zgadza się ze stwierdzeniem, że w ostatnich meczach Korona miała problemy fizyczne w końcówkach rywalizacji. - Można do tego podejść w dwojaki sposób. W pierwszy meczu z Rakowem biegaliśmy i walczyliśmy przez całe 90 minut.  Starcia z Legią też nie przegraliśmy, dlatego że odstawaliśmy fizyczne, ale przez nieuwagę. Dopiero od spotkania z Arką można zauważyć gorsze ostatnie pół godziny. Mnie też się to nie podobało. Natomiast z Cracovią gra się ciężko, jeśli chce się odrobić straty. Trener Michał Probierz umiejętnie ustawia drużynę i ciężko jest wtedy cokolwiek zrobić – tłumaczy opiekun kielczan i po chwili kwituje. - W każdym z tych meczów mogliśmy w pierwszych połowach strzelić kilka bramek. Gdybyśmy prowadzili 2:0, to inaczej rozmawialibyśmy o naszej grze po przewie. W większości tych spotkań popełnialiśmy indywidualne błędy. Problemem nie było przygotowanie fizyczne, a jednostki, które po prostu nie spisały się w odpowiednich momentach.

 

 

Kielecki klub w tym tygodniu pozyskał kolejnego nowego zawodnika. Jest nim 22-letni Argentyńczyk Andres Lioi. – Będzie dużym wzmocnieniem w ofensywie. Musimy jednak przepracować z nim ten tydzień. Wtedy ocenimy jego przygotowanie fizycznie. Oczywiście robiliśmy mu badania medyczne, ale chciałbym swoim okiem ocenić jego dyspozycję. Do tej pory trenował w swoim macierzystym klubie. Przepracował cały okres przygotowawczy, ale nie grał meczów – wyjaśnił włoski szkoleniowiec.

 

Trener nie wyklucza też dalszych ruchów transferowych, także związanych z odejściami z klubu. - Mamy czas do końca miesiąca. Musimy zobaczyć jak nowy zawodnik będzie się spisywał. Rzeczywiście jak przychodzi dodatkowy piłkarz, to zaczyna brakować miejsca dla innych. Będziemy też dalej obserwować graczy, których mieliśmy na oku. Jeśli zdarzy się okazja, to wtedy będziemy z nimi rozmawiać – przyznał Lettieri.

 

Już w czwartek ligowe zmagania rozpoczyna druga drużyna Korony. W trzecioligowych rezerwach sprawdzani będą młodzi piłkarze, którzy na co dzień trenują z pierwszym zespołem. - Nie jesteśmy na koncercie życzeń. Młodzi zawodnicy muszą pokazać na co ich stać. Ostatnio nie pokazywali się na tyle dobrze, żeby z zamkniętymi oczami na nich stawiać. W czwartek pojadą na mecz rezerw, a z nimi  5-6 zawodników, którzy grają mniej. Wszystko po to, żeby złapali rytm meczowy – stwierdził trener Gino Lettieri.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja