Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Briefing

Mamy zawodników, którzy zmienią oblicze tej drużyny

- Naszym największym problemem jest gra w ofensywie. Mamy dużą ciężkość, żeby stworzyć sytuacje i zagrozić bramkarzowi. Teraz moim zadaniem jest postawić zespół na nogi przed Jagiellonią, a potem będziemy dalej pracować w przerwie reprezentacyjnej - powiedział trener Gino Lettieri po przegranej z Górnikiem Zabrze. 

Gino Lettieri: - Jestem bardzo zaskoczony, bo wydawało mi się po meczu z Pogonią, że nie da się zagrać gorzej. Okazało się inaczej. Jeśli spojrzymy na wszystkich zawodników, to najlepiej na boisku wyglądał Milan Radin, który przecież kilka tygodni leczył kontuzję. Muszę zapytać swoich zawodników, jak to jest możliwe. Do niektórych piłkarzy zbytnio się przyzwyczaiłem, ale ten czas dobiegł końca. Chciałbym pogratulować Górnikowi i jego trenerowi, bo to zwycięstwo jest zasłużone.

 

- Mamy w kadrze zawodników, którzy wprawdzie nie są jeszcze w najlepszej dyspozycji, ale wkrótce mogą zmienić oblicze tej drużyny. Gdyby jednak teraz zagrali z nimi od początku, to musiałbym w przerwie dokonać pięciu zmian. Parę tygodni temu mówiłem, ze potrzebujemy wzmocnień na dwóch pozycjach, ale nie byliśmy w stanie znaleźć tych piłkarzy.

 

- Oprócz Radina i Żubrowskiego trudno znaleźć zawodników, którzy dali z siebie wszystko. Te bramki, które dzisiaj straciliśmy, są bardzo podobne do tych z poprzednich spotkań. W pierwszej trzeba było po prostu wcześniej wybić piłkę. W drugiej graliśmy na spalonego, choć nie mieliśmy tego zaplanowanego w taktyce. Trzecia to rzut karny, który został sprokurowany w sytuacji bez zagrożenia.

 

- Naszym największym problemem jest jednak gra w ofensywie. Mamy dużą ciężkość, żeby stworzyć sytuacje i zagrozić bramkarzowi. Teraz moim zadaniem jest postawić zespół na nogi przed Jagiellonią, a potem dalej będziemy pracować w przerwie reprezentacyjnej.   

 

Marcin Brosz: - W pierwszej połowie widzieliśmy fragmenty, do których dążymy. Były płynne akcje, dużo ciekawych zagrań i przede wszystkim bramki. Cieszy to, że z czwórki ofensywnych graczy, trzech strzeliło gole. Trzeba też docenić grę Łukasza Wolsztyńskiego, który cofał się po piłkę i ją rozgrywał. Bramki nie strzelił, ale dzięki jego podaniom inni mieli swoje szanse.

 

- Druga połowa była konsekwencją wyniku. Musimy trochę poprawić skuteczność przy kontratakach. Możemy więcej ugrać z takich sytuacji.

 

- Chciałem też pochwalić Borisa Sekulicia. Cieszę się, że dostał powołanie do szerokiej kadry Słowacji. Bardzo ciężko pracuje na treningach. Mocno trzymamy kciuki, żeby nie była to tylko szeroka kadra, ale ta właściwa.   

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja