Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Walki ma nie zabraknąć

To nie będzie łatwa rywalizacja. Podopieczni Gino Lettieriego muszą przezwyciężyć kryzys i wreszcie zatrzymać serię przegranych. Ich przeciwnikiem będzie mocna Jagiellonia Białystok. Czy Koroniarze przy wsparciu swojej wiernej publiczności zagrają na miarę oczekiwań?

To nie tak miało wyglądać… Korona zaliczyła serię trzech porażek z rzędu. Szczególnie boleć musi ta ostatnia z Górnikiem. Żółto-czerwoni nie mieli wiele do powiedzenia w wyjazdowym starciu i zasłużenie przegrali w Zabrzu 0:3. Kielczanie jednak nie załamują się i chcą w kolejnych meczach pokazać swoją prawdziwą wartość. - W poprzednim sezonie mistrz Polski miał dziewięć porażek. Tak wygląda polska liga, że pomimo słabego początku, możemy się odbić i nadal grać o pierwszą ósemkę. Trzeba podejść do tego ze spokojem, wyciągnąć wnioski i z meczu na mecz grać coraz lepiej – stwierdził Michał Żyro, napastnik Korony.

 

Co trzeba jednak zrobić, żeby poprawić grę? - Na pewno musimy popełniać mniej błędów w obronie. Te, które zrobiliśmy z Górnikiem, były bardzo proste. Oglądaliśmy bramki, które straciliśmy i wiemy, jak powinniśmy się przy nich zachować. Podobnych sytuacji możemy się spodziewać w kolejnych meczach i wiemy, jak się im przeciwstawić – powiedział Żyro.

 

Korona jednak potrzebuje też dobrej gry w ataku. Szczególnie, że w Zabrzu oddała tylko jeden celny strzał. - Cała drużyna potrzebuje przełamania w postaci bramki. W sześciu meczach strzeliliśmy tylko trzy gole, w tym jeden z karnego i drugi majstersztyk w wykonaniu "Papy". Ciężko dochodzimy do sytuacji, ale wierzę w to, że wkrótce one się pojawią. Trzech, czterech bramek w meczu nie strzelimy, ale szanse będą, to na pewno poprawimy też skuteczność – obiecuje napastnik.

 

Z Jagiellonią jednak nie będzie łatwo. Podopieczni Ireneusza Mamrota zajmują wysokie trzecie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Pokaz siły białostoczanie zaprezentowali w rywalizacji z Wisłą Kraków, którą po efektownym meczu pokonali 3:2. Bohaterem spotkania był strzelec hat-tricka Jesus Imaz. - W ostatnich meczach Jagiellonia nie miała dużego posiadania piłki, ale wygrywała. Jeżeli stworzą sobie sytuacje, to zdobywają bramki jak w "Killerze". W świetnej dyspozycji jest Jesus Imaz, co mu spada, to trafia. Na to musimy uważać, ale skupić trzeba się wyłącznie na sobie – mówi Michał Żyro.

 

Kielczanie w piątek bardzo potrzebują wsparcia swoich kibiców. Jest ono niezbędne szczególnie w trudnych momentach. - Gorzej już być nie może. Mecz będzie w fajnej porze, nie będzie już tak gorąco. Uwielbiam grać wieczorem. Obiecuję, że na pewno będzie tym razem lepiej – stwierdził napastnik drużyny Gino Lettieriego.

 

Początek meczu Korona – Jagiellonia w piątek o godzinie 20.30 na Suzuki Arenie.  

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja