Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Graliśmy poprawnie… ale do czasu – wypowiedzi pomeczowe

Mieszane uczucia po spotkaniu z Legią mieli piłkarze Korony. Z jednej strony, w pierwszej połowie „złocisto-krwiści” niczym nie ustępowali graczom stołecznego zespołu. Z drugiej natomiast po przerwie dali sobie wbić aż cztery bramki. -  Przy stanie 2:3 mogliśmy się cofnąć i wybijać piłki, aby uchronić się od straty większej ilości goli. My jednak chcieliśmy ten mecz chociaż zremisować, mimo że graliśmy w dziewiątkę – mówił załamany Radosław Cierzniak.-----

Radosław Cierzniak:
- Szczerze powiem, że sam nie wiem co się stało. Taki wysoki wynik bardzo nas boli. Jesteśmy jednak zawodowcami i trzeba się szybko ponieść. Przy stanie 2:3 mogliśmy się cofnąć i wybijać piłki, aby uchronić się od straty większej ilości bramek. My jednak chcieliśmy ten mecz chociaż zremisować, mimo że graliśmy w dziewiątkę. Zaczęliśmy bardzo dobrze i widać było, że nie przestraszyliśmy się Legii. Od początku zaatakowaliśmy i szybko strzeliliśmy bramkę. Potem też prezentowaliśmy się dobrze. Legia może tworzyła akcje, ale radziliśmy sobie w obronie. Do czasu… bo jedna przypadkowa akcja i było 1:1. Drugą połowę przegraliśmy po naszych błędach i przez dwie czerwone kartki. Nie powinienem tego mówić, ale w ekstraklasie nie może być tak słabego sędziowania…

Krzysztof Gajtkowski:
- Do przerwy remisowaliśmy 1:1 i nasza gra na początku drugiej połowy także wyglądała całkiem dobrze. Jednak po bramce na 1:2 jakby zeszło z nas powietrze… Potem od razu dostaliśmy trzeciego gola. Za co otrzymałem drugą żółtą kartkę? Dostałem piłkę do środka boiska i szybko oddałem ją Ediemu, wtedy Iwański kolanem wszedł mi w nogę. Miał on już na swoim koncie żółtą kartkę, dlatego należała mu się czerwona, ale… zamiast Iwańskiego to ja zostałem wyrzucony z boiska…

Paweł Sobolewski:
- Strzelamy bramki, ale dużo więcej ich tracimy… Musimy się zastanowić dlaczego tak się dzieje. Mecz ułożył się dla nas znakomicie, bo w pierwszej minucie strzeliliśmy gola. Potem jednak na własne życzenie straciliśmy bramkę… Powinniśmy grać bardziej wyrachowanie. W drugiej połowie wszyscy widzieli co się stało. Całkiem niepotrzebnie dostaliśmy te czerwone karki. Na Wisłę będziemy mocno osłabieni, bo z powodu kartek pauzować będą „Vuko” i „Wilczek”. Mamy jednak dobrych zmienników, ponieważ jest Ernest Konon, Dariusz Łatka, którzy będą potrafili odmienić oblicze zespołu.

Marcin Mięciel (Legia): - Korona pokazała dzisiaj całkiem niezły futbol. Kielczanie na początku strzelili gola i grali agresywnym pressingiem. Goście bardzo dobrze rozbijali nasze akcje. Nasi dzisiejsi rywale mają bardzo dobrze wyszkolonych technicznie zawodników, dlatego stwarzali nam sporo problemów. Czuję, że Korona sprawi jeszcze dużo niespodzianek w tej lidze.

Mateusz Kępiński
mateusz.kepinski@korona-kielce.pl
fot. Tomasz Kubicki

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja