Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Kto będzie miał szczęście w piątek trzynastego?

Rozgrywki ligowe wracają po dwutygodniowej przerwie związanej z kluczowymi meczami drużyn narodowych. Przed Koroną od razu bardzo ważny pojedynek z Wisłą Płock, która znajduje się niewiele wyżej w ligowej tabeli.

Traf chciał, że oba zespoły zmierza się ze sobą w piątek trzynastego. Nie ma jednak co wierzyć w przesądy. Boisko będzie jednakowe zarówno dla Korony, jak i dla Wisły. Nasz zespół powinien być nawet w lepszej sytuacji, bo będzie miał za sobą żółto-czerwoną publiczność, która mocnym dopingiem wesprze swoich ulubieńców.

Bo piłkarze Gino Lettieriego na to zasługują. Mimo że drużyna przed sezonem przeszła spore przeobrażenie, to w lidze prezentuje bardzo solidny futbol. Dzięki doskonałemu przygotowaniu fizycznemu Żółto-czerwoni walczą o każdy centymetr boiska przez całe 90 minut. Dzięki temu zajmują obecnie 9. miejsce w Lotto Ekstraklasie. A byłoby jeszcze lepiej, gdyby Koroniarze w pełni wykorzystali swoją dobrą grę. Tak też mogło być dwa tygodnie w Szczecinie, kiedy Korona piłkarsko prezentowała się dużo lepiej  od Pogoni. Kielczanie jednak musieli pogodzić się z bezbramkowym remisem.

Wisła natomiast ostatnio imponuje. Choć Jerzy Brzęczek przejął drużynę tuż przed samym startem rozgrywek, to szybko przekonał do siebie zawodników. Płocczanie mogą nawet żałować, że liga pauzowała w poprzedni weekend. Nafciarze bowiem osiągnęli trzy zwycięstwa z rzędu, pokonując 3:1 Pogoń Szczecin i Cracovię oraz 1:0 Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Taka seria pozwoliła  Wiśle zajmować 7. pozycję.

Zarówno Korona, jak i Wisła miały swoje plany sparingowe w czasie przerwy reprezentacyjnej. Niestety zrealizowali je tylko Nafciarze remisując 0:0 z pierwszoligową Pogonią Siedlce. Żółto-czerwoni mieli zmierzyć się z Cracovią, ale ta w ostatniej chwili wycofała się, tłumacząc się licznymi kontuzjami oraz powołaniami do kadr narodowych. Kielczanie więc musieli się skupić jedynie na treningach.

Na szczęście podopieczni Gino Lettieriego w ciągu dwóch tygodni wykonali ogromną pracę, dlatego brak sparingu nie powinien źle wpłynąć na kontynuację formy. Oby potwierdzili to w piątek trzynastego o godzinie 18.00 na Kolporter Arenie!

Mateusz Kępiński  

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja