Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Nikt nie narzeka

W piątek o godzinie 18:00 Korona Kielce rozpocznie domowy pojedynek z Wisłą Płock. - Wisła jest na fali, ale my zagramy u siebie, przy swojej publiczności. To nasz duży dodatkowy atut i niech rywale się obawiają. Trener narzuca nam już ustalenia na mecz i jeżeli bardzo mocno się skoncentrujemy, to zwyciężymy – nie ma wątpliwości Jacek Kiełb.

„Ryba” nie zagrał w meczu Korony z Pogonią w Szczecinie. - Wszystko jest już w porządku. Ostatnio byłem może nie schorowany, ale osłabiony. Trener podjął taką decyzję i myślę, że to dobrze, bo chyba nie byłbym w stanie pomóc drużynie – nie ukrywa piłkarz.

I nie może doczekać się powrotu do gry. - Ciągle mam ten głód. Jak nie będę odczuwał radości z piłki, co – mam nadzieję – szybko nie nastąpi, to wam powiem (śmiech) – dodaje z uśmiechem.

Koroniarze nie tracili czasu w ostatnich dniach. - Treningi były dosyć mocne, ale my się czujemy po nich dobrze, nikt nie narzeka. Większość chłopaków jest zdrowa, a to, co nam narzuci trener, postaramy się zrealizować na boisku w stu procentach – mówi Kiełb.

I kontynuuje: - Trener ma różne pomysły. W ostatnich meczach one zadziałały i mamy zaufanie. To, co on powie, my wprowadzimy w życie.

„Ryba” jest zawodnikiem uniwersalnym. Może występować zarówno na skrzydle, jak i na szpicy ataku. – Ta druga pozycja nie jest mi obca. Nie muszę się powtarzać. Trener wyszedł z takim pomysłem i to zadziałało. W meczu z Wisłą Kraków ją to zaskoczyło – podkreśla zawodnik Żółto-czerwonych.

- Płocczanie to niewygodny przeciwnik i wyglądają dobrze w ofensywie. Chłopaki w tyłach będą mieli co robić, ale już w ataku spróbujemy grać tak, by rywale tworzyli jak najmniej sytuacji – nie ma wątpliwości Kiełb.

Piątkowe starcie może stanowić pierwsze boiskowe spotkanie Koroniarzy z Jose Kante, autorem gola wprowadzającego ich do grupy mistrzowskiej w poprzednim sezonie. - Już większości tamtej drużyny w szatni nie ma. Miguel Palanca coś mu obiecał, ale nie wiem, czy wysłał, czy nie (śmiech). To już historia, a teraz tworzymy nową. Do tamtej wracamy z uśmiechem – kwituje zawodnik kieleckiego zespołu.

Po uporaniu się z długą kontuzją, na Kolporter Arenę może powrócić także Kamil Sylwestrzak. - Z „Małpką” utrzymujemy kontakt. Cieszymy się, że stęskniony wraca do zdrowia i gry. Mam nadzieję, że przyjedzie na ten mecz i kibice przywitają go jako byłego kapitana Korony – kończy „Ryba”.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja