Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Cieszyliśmy się na ten mecz

Sobotni sparing przy ulicy Kusocińskiego, dla Pavola Stano oznaczał miłą okazję do powrotu do Kielc. - Swoją rundę zakończyliśmy przed tygodniem i nie wiedzieliśmy, że tutaj zagramy. Mieliśmy tylko jeden trening. Chłopaki bardzo jednak cieszyli się na ten mecz, ja też z racji tego, że znowu mogę was spotkać – nie ukrywał „Panocek” po spotkaniu, w którym Korona pokonała jego Tatran 4:0. 

- Chcę podziękować trenerowi za to, że mieliśmy szansę zagrać z pierwszą drużyną. To naprawdę wyjątkowa okazja – zaczął były obrońca Żółto-czerwonych.

I zaczął mówić: - My pracujemy profesjonalnie w amatorskich warunkach. To ciekawa rzecz. Co do samego spotkania, to moi chłopcy wytrzymali 90 minut, a że stracili cztery bramki, to naturalna sprawa. Chcieliśmy grać piłką od tyłu, ale Korona była w pierwszej połowie w naprawdę silnym składzie.

- Dla mnie to spotkanie spełniło założenia. Myślę, że trener Lettieri też może być zadowolony, że nie poddaliśmy się po pierwszej czy drugiej, trzeciej bramce. Trzeba wziąć pod uwagę różnicę dwóch klas, ale ten sparing dla obu stron pożyteczny – uważa Stano.

Czy sympatyczny Słowak podjął już decyzję odnośnie swojej przyszłości i zamierza zostać szkoleniowcem? - Myślę, że tak. Jest jakiś potencjał, doświadczenie z piłki. Fajnie mi się współpracuje z chłopakami – twierdzi „Panocek”.

- Mamy być może najmłodszy skład w całej lidze. Starszych jest tylko dwóch około 30-letnich chłopaków, a siebie nie liczę, bo od czasu do czasu zagram. Chciałem zobaczyć w tym sparingu skonfrontowanie z ligowym zespołem i myślę, że dwóch-trzech graczy dałoby radę przy treningach z lepszymi piłkarzami – opisuje były obrońca Korony.

I podkreśla: - Nawet dla jednego zawodnika warto było poświęcić czas i przyjechać. Wymagania mam profesjonalne, bo przeprowadzam sześć treningów w tygodniu. Z czego dwa do południa dla tych, którzy nie mogą potem.

Stano po powrocie na Słowację nie stracił rozeznania w polskiej Ekstraklasie. - Polską telewizję cały czas mam w domu i jestem na bieżąco. Patrzę na mecze moich byłych drużyn, a ich jest trochę sporo, także oglądam regularnie – mówi były defensor.

Czy dobra postawa Korony w obecnym sezonie stanowi dla jej ex-zawodnika jakieś zaskoczenie? - Szczerze? Nie. Już na początku widać było, że ludzie, którzy tu pracują, znają się na piłce. Jest wielu zdolnych, utalentowanych chłopaków, jak Kuba Żubrowski, Jacek Kiełb czy Marcin Cebula – kwituje Stano.

I kończy z uśmiechem: - Póki co jest super. Trzymam kciuki, żebyśmy może latem rozegrali sparing z mistrzem Polski (śmiech).

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja