Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

| Ekstraklasa

Archiwum

Remis na zakończenie roku

Korona Kielce w ostatnim meczu w tym roku zremisowała 1:1 na własnym stadionie z Piastem Gliwice. Wynik spotkania otworzyli goście za sprawą Konstantina Vassiljeva. Do wyrównania doprowadził Nika Kaczarawa.  

Korona Kielce – Piast Gliwice 1:1 (0:0)

Bramki: Kaczarawa (89')Vassiljev (85')

Korona: Gostomski – Rymaniak, Kovacević, Dejmek, Kallaste (46’ Kosakiewicz) – Jukić (63’ Aankour), Żubrowski, Cebula (77’ Soriano), Cvijanović, Kiełb - Kaczarawa

Piast: Rusov – Konczkowski, Herbert, Sedlar, Pietrowski – Mak (77’ Vassiljev), Dziczek, Bukata, Jagiełło (90' Badia) – Jankowski, Papadopulos (58’ Angielski)

Żółte kartki: Rymaniak - Mak, Sedlar

Początek pierwszej połowy nie obfitował w wiele sytuacji bramkowych. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili goście, kiedy Maciej Jankowski zatrudnił swojego imiennika Gostomskiego. Na szczęście bramkarz Korony pewnie obronił strzał gliwickiego napastnika.

Później kontrolę nad spotkaniem przejęli Koroniarze, którzy zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce. Nie potrafili jednak przekuć tego na groźne okazje. Dopiero w 22. minucie Nika Kaczarawa doskonale przyjął piłkę w polu karnym i zdecydował się na strzał z przewrotki, który minimalnie minął bramkę Rusova.

Spotkanie rozkręciło się w końcówce pierwszej odsłony. Była to wymiana cios za cios. Najpierw doskonałą okazję zmarnował Martin Bukata, a potem z główki po rzucie rożnym przestrzelił Radek Dejmek. To jednak było nic przy tym, jak spudłował Maciej Jankowski, który  najbliższej odległości przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.

W 44. minucie część kibiców cieszyła się z gola dla Korony. Niestety okazało się, że strzał Bartosza Rymaniaka z ostrego kąta wylądował tylko w bocznej siatce bramki gości.

Po przerwie kielczanie szybko powinni objąć prowadzenie. W pole karne z łatwością wdarł się Bartosz Rymaniak i idealnie wyłożył piłkę Kaczarawie. Niestety strzał Gruzina, a następnie dobitkę Jacka Kiełba wybronił Rusov.

W 70. minucie też było bardzo groźnie. Płaską piłkę w pole karne posłał Rymaniak, a Kaczarawa próbował uderzać  z piętki, ale nie trafił czysto w piłkę. 

To jednak Piast pierwszy otworzył wynik spotkania... W 85. minucie z kontrą pędził Konstantin Vassiljev, którego nie zdołał zatrzymać Radek Dejmek i Bartosz Rymaniak. Gdy Estończyk wbiegł w pole karne, kapitalnym strzałem pokonał Macieja Gostomskiego. 

Na szczęscie zaledwie trzy minuty później jeden z obrońców Piasta popełnił fatalny błąd, który wykorzystał Nika Kaczarawa, doprowadzając do wyrównania 1:1. I takim też rezultatem zakończył się ostatni mecz Korony w tym roku.

Mateusz Kępiński

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja