Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Nikogo nie zlekceważymy

- To nie jest tak, że ktokolwiek w polskiej lidze wygrywa co tydzień po 5:0 czy 3:0. Tym bardziej my, bo przez tyle kolejek szukaliśmy pierwszej wygranej na wyjeździe. W końcu przyszło przełamanie i to dosyć efektowne. Mamy nadzieję podtrzymać tę passę, bo to byłby wtedy nasz ósmy mecz z rzędu bez porażki – mówi przed rywalizacją ze Śląskiem Wrocław Jakub Żubrowski.  

Koroniarze po bardzo efektownej wygranej z Lechią Gdańsk czują się bardzo mocni. Nie znaczy to jednak, że pewność siebie zatarła im poczucie rzeczywistości. - W Gdańsku mieliśmy ogromną przewagę  w meczu. Wychodziło nam dosłownie wszystko, bo mieliśmy przysłowiowy „dzień konia”. Poprzednie spotkania natomiast pokazywały, że nie jesteśmy na nich jacyś mega mocni. Z drugiej strony też to nie jest tak, że nam się to udało, bo tendencja zwyżkowa była widoczna, co potwierdził też czwartkowy mecz w Lubinie, gdzie drużyna zagrała bardzo mądrze. Nie ma mowy o tym, że ktoś kogoś zlekceważy. Nie jesteśmy na niewiadomo jakiej pozycji, żeby sobie na to pozwalać – stwierdził „Żuber”.

Tym bardziej że Śląsk jest nieobliczalnym zespołem. - Mają doświadczoną drużynę, bo wielu zawodników ma po kilkaset meczów w lidze. Część jest wiekowa, część do obcokrajowcy. To drużyna, która potrafi zaskoczyć, grając bardzo dobry mecz, a potem za tydzień grać kompletnie bezbarwnie. To jest jednak przypadłość wielu drużyn u nas w lidze. Śląsk w tym sezonie chyba też nie wygrał meczu na wyjeździe, dlatego mam nadzieję, że to przełamanie jeszcze nie nastąpi – ocenił Żubrowski.

Koroniarze szczególnie będą musieli uważać na Marcina Robaka. - Od paru lat nie patrzy, gdzie gra, czy u siebie, czy na wyjeździe. Strzela tych bramek dużo, praktycznie co sezon osiąga wynik dwucyfrowy. Z naszej strony defensywa będzie starała się zrobić wszystko, żeby nie dopisał sobie kolejnych punktów do klasyfikacji kanadyjskiej. To nie jest proste, ale zawodnicy w naszej defensywie znają go już na tyle, że będą mieli receptę na to, żeby go zatrzymać – wierzy środkowy pomocnik.

Niestety Żółto-czerwonym nie będzie mógł pomóc Radek Dejmek, który doznał kontuzji mięśnia. - Szkoda, że Radkowi przydarzył się uraz. Mamy za chwilę dwa tygodnie przerwy, więc nie ma co ryzykować zdrowia i grać na siłę na lekach przeciwbólowych. Trener w związku z przepisami dotyczącymi gry obcokrajowców będzie miał ból głowy. Ktoś pewnie zostanie poszkodowany. Nie wiem jeszcze w jakim systemie wyjdziemy, ale szkoleniowiec mimowolnie będzie musiał troszkę poprzestawiać te klocki w obronie. W poprzednich meczach też graliśmy czwórką obrońców i dobrze to wyglądało – stwierdził Żubrowski.

 

Mateusz Kępiński

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja