Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Absolutna demolka!

Co to był za wieczór! Co to był za mecz w wykonaniu Korony! Kielczanie zdemolowali w Gdańsku tamtejszą Lechię i wygrali aż 5:0. Już do przerwy Żółto-czerwoni zaaplikowali rywalom cztery bramki i w fantastycznym stylu wywieźli z Trójmiasta komplet punktów.

Spotkanie było intensywne od samego początku. Najpierw piłkę w polu karnym gości przyjął Rafał Wolski i oddał mocny strzał lewą nogą, ale trafił w słupek. W odpowiedzi sam na sam z Dusanem Kuciakiem znalazł się Nika Kaczarawa, lecz górą okazał się słowacki golkiper gdańszczan.

Do konkretów Koroniarze przeszli w 26. minucie. Wówczas gruziński snajper Żółto-czerwonych został kapitalnie obsłużony długim podaniem przez Jakuba Żubrowskiego, znakomicie przyjął piłkę i strzałem w samo okienko posłał ją do siatki. A to był dopiero początek kanonady – już niedługo później piłkę zagraną do Łukasza Kosakiewicza wślizgiem przeciął jeden z gdańskich defensorów, a z bramki jednocześnie wyszedł Kuciak. Futbolówka trafiła wprost pod nogi Macieja Górskiego, który nie miał problemów z zapakowaniem jej do pustej już bramki.

Fantastyczny wieczór kielczan w Gdańsku był kontynuowany. W 39. minucie piłka zagrana z rzutu rożnego dostała się na dalszy słupek, a tam z najbliższej odległości do siatki trafił Bartosz Rymaniak. Podopieczni trenera Gino Lettieriego nie zatrzymali się także tuż przed przerwą i Nika Kaczarawa uprzedził wślizgiem Dusana Kuciaka podwyższając na 4:0.

Druga odsłona spotkania była znacznie spokojniejsza, choć szybko refleksem musiał się wykazać Maciej Gostomski po strzale głową z najbliższej odległości. Kielczanie kontrolowali przebieg pojedynku i nawet jeśli gospodarze gościli w pobliżu ich „szesnastki”, to nie przeradzało się to w zbyt wielkie zagrożenie.

W 70. minucie do rzutu karnego podyktowanego za faul na Kenie Kallaste podszedł Jakub Żubrowski, ale jego intencje wyczuł Dusan Kuciak i obronił strzał. Co się jednak odwlecze to nie uciecze – niedługo po tej sytuacji Łukasz Kosakiewicz posłał piłkę po ziemi z prawego skrzydła do Elii Soriano, a Włoch bez problemów podwyższył z bliska na pięciobramkowe prowadzenie gości.

Do końca nic się już nie zmieniło i Korona odniosła fantastyczne, bardzo wysokie zwycięstwo na gdańskim stadionie.

Lechia Gdańsk – Korona Kielce 0:5 (0:4)

Bramki: Kaczarawa 26’, 44’, Górski 31’, Rymaniak 39’, Soriano 74’

Lechia: Kuciak –Nunes, Augustyn, Wawrzyniak – Milos, Sławczew (75’ Lipski), Łukasik, Lewandowski (35’ Oliveira) – Wolski, F. Paixao (57’ Romario) – M. Paixao

Korona: Gostomski – Rymaniak, Dejmek (46’ Diaw), Kovacević – Kosakiewicz, Możdżeń, Żubrowski, Cvijanović (73’ Cebula), Kallaste – Górski, Kaczarawa (46’ Soriano)

Żółte kartki: Wolski 35’, Nunes 57’

Z Gdańska Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Akceptacja