Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Te dwa tygodnie na pewno nam pomogły

- Mieliśmy i troszkę dni wolnego, i okres wytężonej pracy. Te treningi w poprzednim tygodniu i bezpośrednio po meczu z Niecieczą były mocno intensywne. Myślę, że dobrze przepracowaliśmy ten okres, dodatkowo zwieńczony sparingiem z drużyną z Bundesligi. Teraz obciążenia są już troszeczkę mniejsze, ale przygotowujemy się pod kątem konkretnego rywala i mamy nadzieję, że w sobotę będzie to widać – opisuje przed starciem z Sandecją Nowy Sącz pomocnik Korony Kielce, Jakub Żubrowski.

Zawodnik Żółto-czerwonych docenia postawę przeciwnika, który prezentuje się z dobrej strony. - Pokazuje to tabela i dotychczasowe mecze. To beniaminek, ale dobrze sobie radzi na początku rozgrywek. Fajnie wygląda i punktuje – uważa „Żuber”.

Czy to jednak Korona może tytułować się faworytem przed pierwszym gwizdkiem sędziego? - Myślę, że tak, jako że jesteśmy bardziej doświadczonym zespołem w rozgrywkach. Nie ma co oczywiście ukrywać, że Sandecja też posiada wielu zawodników doświadczonych na boiskach Ekstraklasy, ale to Korona jest bardziej doświadczoną drużyną i gramy na własnym boisku – kwituje 25-latek. 

Często nowe zespoły na danym szczeblu rozgrywkowym od początku prezentują się bardzo dobrze, będąc jeszcze w świetnych nastrojach po wywalczeniu awansu. - Jak byłem w Mielcu, to jako beniaminek nasza euforia szła chyba w gwizdek, bo nie wygraliśmy pierwszych dziesięciu meczów (śmiech) – odpiera żartobliwie Żubrowski.

Ale po chwili dodaje: - To jednak prawda, że w poprzednich latach beniaminkowie w Ekstraklasie startują dobrze. Ostatnio Arka Gdynia i Wisła Płock, wcześniej Zagłębie Lubin. Zazwyczaj nowe zespoły płacą frycowe, a tu jest odwrotnie i na początku rozgrywek takie drużyny radzą sobie dobrze.

- Z czasem jednak niektórzy tracą ten rozpęd. Zobaczymy, jak to będzie w przypadku Sandecji. My jej na pewno nie ułatwimy zadania – podkreśla „Żuber”.

Żółto-czerwoni nie zamierzają popełnić błędu w nastawieniu do zbliżającego się pojedynku. - Nie możemy brać tego pod uwagę, bo też nie jesteśmy w takiej sytuacji, żeby lekceważyć kogokolwiek. Każdy z każdym może wygrać, ale też przegrać, bo to działa w dwie strony – mówi pomocnik Korony.

- Musimy podejść przygotowani na sto procent. Jestem pewny, że będziemy gotowi taktycznie i mentalnie – jasno stawia sprawę piłkarz Żółto-czerwonych.

Wiele osób podkreśla, że siłą kieleckiego zespołu jest moc środka pola. I choć w ostatnim pojedynku przed przerwą na kadrę wydawało się, że funkcjonował on odrobinę gorzej, to zawodnicy patrzą w przyszłość z optymizmem. - Sądzę, że diagnoza trenera była słuszna, że z Mateuszem [Możdżeniem – red.] wyglądaliśmy w meczu z Termalicą trochę słabiej. Myślę jednak, że te dwa tygodnie odpoczynku i czasu, by troszeczkę popracować, na pewno nam pomogły i będzie to widać w sobotę – kończy Żubrowski.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja