Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Koronę wspominam wspaniale

Marcin Brosz opuścił Koronę po sezonie 2015/2016 i pozostawił po sobie znakomite wspomnienia. Trener ten skutecznie poprowadził kielecki zespół w niełatwym okresie, a teraz po raz pierwszy od zmiany barw klubowych postara się go pokonać. Szkoleniowiec Górnika Zabrze przed piątkowym starciem na Śląsku mówi bez wątpliwości: - Po to na stadion przychodzi ponad 20 tysięcy ludzi, by zobaczyć dobrą piłkę, dobry mecz, dużą ilość sytuacji. Patrząc na obie drużyny jesteśmy pewni, że tak właśnie może być.

Kiedy trener ten podejmował się pracy w Kielcach w czerwcu 2015 roku, nie brakowało głosów powątpiewających w sukces tej misji, ale… - To był bardzo pozytywny okres. Mam przed oczami początki w Koronie. Zespół był budowany w trudnych warunkach, ale myślę, że zwłaszcza druga runda pokazała, że stworzyliśmy coś niezłego. Ta drużyna dużo punktowała jak na swoje możliwości i moment. Myślę, że kibice byli zadowoleni z gry, jaką prezentowaliśmy – uważa Brosz. 

Teraz, z perspektywy czasu, jak zawsze niektóre rzeczy można ocenić na chłodno. - Zostaje z tyłu głowy poczucie, że mogliśmy pokusić się o jakieś inne rozwiązania. Ale mile wspominamy i serię bez porażki, i paru wybijających się zawodników. Pierwsze nazwisko, jakie wpada mi do głowy, to Michał Przybyła i jego bramki, na przykład ta na Legii – przedstawia trener Górnika.

Przed ponad dwoma laty Korona z pewnością nie przeżywała najlepszego momentu w swojej ekstraklasowej historii, którą pisze już dziewiąty rok z rzędu, a dwunasty ogółem. - To muszą ocenić sympatycy, ludzie z Kielc. W teorii wydawało się ciężko, a potem zanotowaliśmy dwie wygrane w niełatwych meczach i pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie coś zbudować i zaproponować – kwituje Brosz.

Choć od odejścia tego szkoleniowca z Kielc upłynęło niecałe półtora roku, to przy Ściegiennego zdążyło zajść bardzo dużo zmian. Trener zabrzan na pewno spotka się więc ze swoim byłym klubem, choć niekoniecznie ze swoją byłą drużyną. - Osobiście i indywidualnie, jako Marcin Brosz, wspominam to wszystko wspaniale. Teraz trzeba jednak patrzeć na teraźniejszość i w przyszłość. Sport ma właśnie to do siebie. Więc ja, jako człowiek, indywidualnie będę miał wspomnienia, ale jako trener pracuję w Zabrzu, żeby osiągnąć jak najlepsze rezultaty dla Górnika – podkreśla szkoleniowiec beniaminka i rewelacji obecnego sezonu LOTTO Ekstraklasy.

Rewelacji, bo ekipa ze Śląska w opinii wielu ekspertów gra nie tylko najefektywniej, co mówi tabela, ale i najefektowniej. W miniony weekend nie udało jej się jednak powiększyć dorobku z powodu porażki 2:3 z Zagłębiem Lubin. - Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. Nie przywieźliśmy punktów do Zabrza, więc dla nas spotkanie z Koroną to może nie tyle szansa na rehabilitację, co… Zresztą, niech zostanie to słowo – mówi pokornie trener Górnika.

I komplementuje swojego najbliższego rywala: - Dobre słowa powiedziałbym też o Koronie. Gra do przodu, stwarza dużo sytuacji, przy Ściegiennego napędza jedną akcję za drugą. Jeżeli mówimy o pozytywach tej rundy, to Korona jest w samej górze.

W piątkowy wieczór na stadionie w Zabrzu ma pojawić się komplet ponad 20 tysięcy kibiców. Na podobne tłumy kibiców trener Brosz nie mógł liczyć podczas swej pracy w Kielcach, tym niemniej wsparcie kieleckich fanów wspomina znakomicie. - Też był dobry klimat. Mecze z Jagiellonią czy Lechem… Oczywiście w Zabrzu jest teraz bum na piłkę, bum na Górnika. Kibice akceptują to, co się dzieje w klubie, pomysł na niego. Ale to miało miejsce też w poprzednim roku, kiedy wyniki nie były najlepsze. Sympatycy przychodzi w podobnej liczbie i wspierali zespół. To kontynuacja tego, co już miało miejsce – wyjaśnia trener.

A na zakończenie podkreśla już bez sentymentów, od których jednak – jak sam zaznacza – w sercu nie ucieknie: - Chcemy zrobić wszystko, by w piątek przy pełnych trybunach zadowolić kibiców zarówno wynikiem, jak i samym meczem.

Marcin Długosz

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja