Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

Jeden z najlepszych meczów

Korona Kielce pokonała Wisłę Kraków w sobotni wieczór 2:1 i uczyniła to zupełnie zasłużenie. - Taktycznie i piłkarsko to był jeden z najlepszych meczów, odkąd przejąłem ten zespół – cieszył się po końcowym gwizdku szkoleniowiec Żółto-czerwonych, Gino Lettieri.

Kiko Ramirez (trener Wisły Kraków): To było intensywne spotkanie. Korona pokazywała się z lepszej strony, zwłaszcza w kluczowych momentach. Mecz walki z obydwu stron. Niestety nie udało się nam wygrać i chyba zasłużyliśmy na tę porażkę w Kielcach.

Gino Lettieri (trener Korony Kielce): Sądzilimy, że zagraliśmy dzisiaj dobry mecz. Super mecz. Od początku przeważaliśmy na boisku, wyglądało to dobrze. Szkoda, że nie od razu udało nam się to udokumentować golem. Niestety, do prowadzenia doszła Wisła. Zrobiła to po naszym błędzie. Ale widzieliśmy, że zespół się nie poddał, chciał naprawić wynik i na koniec się to udało.

Bardzo dobry mecz z naszej strony przede wszystkim taktycznie. Mamy w głowie pojedynek z środy. Wtedy piłkarze biegali 120 minut, dzisiaj też biegali z całych sil. Fantastycznie. Kontrolowaliśmy spotkanie przez całe 90 minut. Nasz jedyny problem to fakt, że strzelamy za mało bramek. Ale i tak jeszcze raz duże gratulacje dla całej drużyny, bo zagrała dzisiaj bardzo dobrą piłkę. Zwycięstwo nam się należało.

Potwierdzam. Taktycznie i piłkarsko to był jeden z najlepszych meczów, odkąd przejąłem ten zespół.

Cebula zagrał bardzo dobry mecz. Ale on musi rozegrać dziesięć takich spotkań, a nie jedno. Marcin musi trochę mniej imprezować, a skupić się na tym, że jest profesjonalnym piłkarzem i z tego skorzystać. Jest bardzo dobrym zawodnikiem. Ale trochę brakuje, by skupił się na pracy. Dzisiaj walczył do końca dla drużyny. Sądzimy, że w ostatnich 6 latach czegoś takiego nie pokazał. Mamy nadzieję, że będzie grał na tym poziomie dalej. Dzisiaj był trochę wykończony już po pewnym czasie, ale to dlatego, że z nami przez pewien czas nie trenował.

Górski? Zawsze byliśmy z niego zadowoleni. Dzisiaj w końcu zasłużył sobie na bramkę, w końcu ją strzelił. Bardzo się cieszymy.

Alomerović? Zdecydowaliśmy, żeby w kadrze byli ci bramkarze, którzy znajdowali się w niej też w meczu Pucharu Polski. Ta decyzja nie ma dużego znaczenia.

Pretensje o bramkę do Możdżenia? Na pewno Mateusz w takiej sytuacji nie może stracić piłki. Przez to nasi środkowi obrońcy byli źle ustawieni. Ale najważniejsze, że Maciek Gostomski powinien wyjść dwa metry do przodu, a nie cofnąć się o dwa metry. Dziesięć minut przed bramką to mówiliśmy, sygnalizowaliśmy, że powinien stać wyżej. Gdyby tam stał, to bramka by nie padła. Ale przy tym golu każdy jest trochę winien. Pamiętajmy, że Wisła miała też szczęście, bo przecież Carlitos uderzył najpierw między nogami Kovacevicia, a potem Gostomskiego.

Cieszymy się, że kibice są zadowoleni, ale nie wolno zapominać, że w piłce raz się jest na górze, raz na dole. Czeka nas dużo pracy. Widzieliśmy dziś doskonale - przez jedną akcję mogliśmy stracić cały mecz. Musimy nad tym popracować.

Soriano nadal ma problemy zdrowotne, dlatego dzisiaj dał radę zagrać tylko przez 15 minut. Mam jednak nadzieję, że od następnego treningu wróci do nas na pełnych obrotach.

Strefa sponsora

Partner strategiczny
Sponsor główny
Sponsor premium
Sponsor techniczny
Dostawca usług medycznych
Sponsorzy
Partnerzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja