Promo banner
Sponsor Miasto Kielce

Archiwum

O wyjazdowe przełamanie

Pechowa porażka z Jagiellonią podziałała mocno mobilizująco dla Koroniarzy, którzy z niecierpliwością czekają na kolejny ligowy pojedynek. Czy w Gliwicach uda się zdobyć pierwszy wyjazdowy komplet punktów?

Poprzedni mecz z Jagą obfitował w wiele zwrotów akcji. Choć za każdym razem to kielczanie musieli gonić rywali, to zdecydowanie najsprawiedliwszy byłby wynik remisowy, który jednakowo nagrodziłby obie drużyny za ciekawą i widowiskową grę. Tak się jednak nie stało. W doliczonym czasie gry były zawodnik Korony Kielce, Łukasz Sekulski nabił Kena Kallaste. Po rykoszecie piłka wpadła do bramki obok zdezorientowanego Zlatana Alomerovicia. Pech… Inaczej tego nazwać nie można. Dlatego też tuż po końcowym gwizdku Koroniarze padli na murawę zrozpaczeni. 

Nie można jednak długo tłumić w sobie negatywnych emocji. Z takiego właśnie założenia wyszli nasi piłkarze, którzy mikrocykl przygotowawczy do kolejnej rywalizacji rozpoczęli mocno zmobilizowani, ale również w dobrych humorach. Uśmiech na twarzy można było też zobaczyć na twarzy trenera Gino Lettieriego. A to dlatego, że zwiększa mu się rywalizacja w kadrze. Do zdrowia powoli wracają już Jacek Kiełb, Michal Gardawski, którzy wprawdzie do Gliwic jeszcze nie pojadą, ale w kolejnych tygodniach na pewno znacznie wzmocnią rywalizację o pierwszy skład. Martwi jednak ciągła absencja kapitana Korony Radka Dejmka, który w tym tygodniu znowu poczuł ból w kontuzjowanej nodze. 

A co u Piasta? Jak na razie w Gliwicach nie mają powodów do zadowolenia. Ich zespół zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy z jedynie dwoma punktami na koncie. Złożyły się na to remisy z Cracovią i Śląskiem Wrocław oraz porażki z Pogonią Szczecin, Lechem Poznań oraz Legią Warszawa. Brak wygranej oczywiście powoduje jej ogromny głód, dlatego można się spodziewać, że Piast na swoim boisku postawi bardzo trudne warunki naszej drużynie.

Bo nie jest też tak, że Piast w tym sezonie gra tragicznie. W wielu przypadkach do szczęścia brakowało bardzo niewiele, o czym świadczą m.in. przestrzelone rzuty karne przez Konstantina Vassiljeva. - Oczekuję zdecydowanie innej postawy... Gra nie wygląda najgorzej, ale za wrażenia artystycznie nikt nie przyznaje punktów. Musimy ich szukać w każdym starciu - powiedział trener Dariusz Wdowczyk dla oficjalnej strony internetowej Piasta. Gliwiczanie jednak w sobotę będą musieli sobie poradzić bez swoich dwóch kluczowych zawodników. Z powodu kontuzji nie wystąpi wcześniej wspomniany Vassiljev oraz Gerard Badia.

Początek starcia Piasta z Koroną o godzinie 18.00. Czy to Żółto-czerwoni przywiozą pierwszy komplet punktów z wyjazdu? Czy jednak Piastunki w końcu ucieszą swoich kibiców premierowym zwycięstwem. Oby spełniła się ta pierwsza opcja!

 

Mateusz Kępiński 

Strefa sponsora

Sponsorzy główni
Sponsorzy
Patroni medialni
Zamknij
Zamknij
Zamknij

Szanowni Państwo, Nasza strona używa plików cookies w celu ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu i w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce zapoznaj się z polityką cookies Polityka prywatności Akceptacja